piątek, 4 lipca 2014

Czy to aby nadal zdrowe podejście?


Dziś wpis trochę refleksyjny nad tym co obserwuje w ostatnim czasie oraz nawiązującym poniekąd do wpisu który już jakiś czas temu pojawił się na blogu (A dla Ciebie czym jest ''fit lifestyle''? O życiu kilka rozmyśleń.).


Pewny dzień uświadamiasz sobie że trzeba coś ze sobą zrobić. Wchodzisz na strony o tematyce fit,czytasz poradniki,kolorowe magazyny,szukasz informacji,wybierasz dobre odżywianie,redukcje,ciecia kalorii,rotacje makroskładnikami. Próbujesz rożnej aktywności.

Na początku idzie dobrze,są efekty,zapał rośnie,endorfiny szaleją ale w pewnym momencie pojawia się zastój tzw. plateau,a wraz z nim zniechęcenie,smutek,rozgoryczanie.


No dobra ,ale przecież jednak trzeba coś ze sobą zrobić,bo wakacje,bo presja i społeczeństwo wywiera nacisk,bo teraz fit jest takie modne,bo przecież piękni i młodzi ludzie maja lepiej,bo te dziewczyny z inspirujących stron wyglądają tak wspaniale (serio? klik, klik).

I znów zaczynasz podobny schemat,ale tym razem trzeba podejść do tego ostrzej...

No i się zaczyna. Jeszcze bardziej ostra redukcja,eliminacje produktów,ciecie kalorii,mocny reżim,aktywność kilka razy dzienni,bo przecież trzeba się ''zarżnąć'' ,a hasła typu: ''jak to zjadłaś banana na wieczór?'' , ''jak to nie przebiegłaś 10km w mniej niż godzinę doprawiając hitem i 15km na rowerze?'',napędzają jeszcze bardziej spirale poczucia winy,czujesz się jak w amoku,widzisz tylko jedno : zrzucić tłuszcz w tempie ekspresowym,wyprzedzić wszystkich pomijając zdrowie,samopoczucie czy to że z czasem z tłuszczem spalasz wszystko,z kości na ości,z ości na bezkręgowca. Ale co tam ważne żeby mieć bf 5%,sześciopak jak z sieci (tylko umknęło Twojej uwadze że osoby to promujące są często zawodowcami ze sztabem doradców lub stosują ''triki magii photoshopa''?)


I co? Nagle widzisz ze coś jest nie tak.Zdrowie kuleje,humor maleje,zanika okres,czasem wręcz zmuszasz się do czegokolwiek,a kompulsy z powodu zakazów są coraz częstsze.Twoja moc spada,energia się ulatnia,wyniki nie są zadowalające,a zamiast progresu widać regres.


Jesteś w czarnej d** ziurze. Nastaje stan roztargnienia,depresji i uczucie bylejakości połączony z obwinianiem.


Sprawy prywatne,rodzinne odcięcie od towarzystwa (chociaż tu akurat to kwestia do dyskusji ,bo toksycznych ludzi należy unikać,bo dzięki temu można poznać kto jest kto i czy jest znajomym od serca czy ''od kieliszka'') to jednak niektóre ''odcięcia'' od świata są wręcz szkodliwe.


Co dalej? To już od Ciebie zależy czy uwiadomisz sobie co i po co robisz?
Czy znajdziesz w tym ukojenie i przyjemność?
Czy będzie to dla ciebie drogą czy tylko drogowskazem?


To od Ciebie zależy czy obudzisz się i otworzysz oczy,czy przyznasz się sama przed sobą czy na pewno postępujesz zgodnie z własnymi przekonaniami,czy aby ambicje nie stają się chore a to co miało być przyjemnością stało się chorym wyścigiem.


Kochasz to co robisz czy tylko chcesz być na równi z innymi?

Czy to co robisz daje Ci szczęście?

Czy aby nie zabrnęłaś/łeś w zaułek w którym wszystko kręci się wokół jednego, a sprawy równie ważne są na dalszym miejscu?

Czy to co robisz jest Twoim ukojeniem czy tylko ''medalem'' którym pochwalisz się na facebooku by pokazać że jesteś lepszy?

To wyścig z samym sobą czy kompleks niższości z którego próbujesz wybić się kolejnym wynikiem?


Oczywiście wyniki są ważne,ale wtedy jeśli sprawiają przyjemność i nie doprowadzają do wyczerpania... Inspiracja daną osobą też nie jest taka zła do pewnego czasu,dotąd dopóki nie zaczniesz zbytnio utożsamiać się z nią,nie zaczniesz żyć jej życiem bo będąc nią nie będziesz tak naprawdę ani sobą ani nią,bo nikt nie jest taki sam,a co służy jednemu drugiemu może szkodzić.Masz jedno życie ,Twoje,więc przeżyj je tak jak Ty chcesz ,z własnymi przekonaniami i realizacją swoich marzeń. A skoro chcesz być taki fajny to bądź sobą,bo nic tak nie imponuje jak nauka życia zgodnie z własnymi wytycznymi i podążanie własną ścieżka a nie za tłumem.


A to że ktoś przebiegł 10km w 50minut? Fajnie,gratuluję,ale 5km w 35minut może być dla innego również wyczynem. I nie chodzi o to żeby lecieć i udowadniać że te 10km zrobiłoby w 45minut,ale o to żeby pokonywać siebie i jeśli przebiegnie się następnym razem 5km w 33minut to będzie to równie zadowalające,bo wygrywa się ze swoimi słabościami a nie podąża za resztą.



''Jeśli ktoś wmawia Ci, że możesz wszystko, to wiedz, że i "wszystko" ma swój limit. "Dbaj o swoje ciało. To jedyne miejsce, w którym żyjesz. Innego nie będzie.''






czwartek, 12 czerwca 2014

Eko,Bio.Organic,a żywność konwencjonalna. Prawda czy mit?


Ostatnio często spotkać się można z trendem na bycie eko,bio,natural,slow czy organic. Bardzo mnie to cieszy bo sama staram się wybierać takie rzeczy kiedy pozwalają mi na to finanse,ale czy aby na pewno nie jesteśmy nabijani w butelkę takimi hasłami? Czy aby te słowa nie są tylko pustymi sloganami mającymi sprzedaż i zarobek? Czy eko jest rzeczywiście eko? A może niekiedy takie produkty mogą okazać się znacznie gorsze niż te bez firmowego znaczka z nazwą eko?


Co to jest żywność ekologiczna,bio czy organiczna ?

Żywność ekologiczna, nazywana też organiczną lub bio (nazwy te oznaczają dokładnie to samo,czyli rolnictwo, oparte na tych samych regułach,zgodne z harmonią natury) to żywność roślinna lub zwierzęca, której co najmniej 95% składników musi zostać wyprodukowana metodami ekologicznymi tj. bez wykorzystania :

  • hormonów wzrostu,
  • organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO),
  • antybiotyków,
  • sztucznych nawozów,
  • pestycydów
  • i innego rodzaju substancji chemicznych,
  • w gospodarstwach takich powinno stosować się ekologiczne metody oraz powinny być usytuowane w niezanieczyszczonym środowisku np. daleko od drogi,
  • hodowane zwierzęta spożywają ekologiczną paszę i mają odpowiednie warunki chowu oraz wybiegu na wolnym powietrzu,
  • glebę nawozi się wyłącznie naturalnymi nawozami, takimi jak obornik, kompost, nawozy zielone, dzięki temu produkcja nie jest szkodliwa dla środowiska, nie obciąża go oraz zachowana jest żyzność gleby i różnorodność biologiczna.



Żywność biodynamiczna:

Standardy obowiązujące w biodynamicznej produkcji żywności rozszerzają te obowiązujące w przypadku zwykłej żywności ekologicznej o pewne specyficzne elementy. Charakterystyczne dla rolnictwa biodynamicznego jest:
oparcie go na naturalnych zjawiskach i rytmach przyrody (zwłaszcza uwzględnianie faz księżyca) oraz
stosowanie do nawożenia preparatów biodynamicznych, sporządzanych we własnym gospodarstwie rolnym z ziół, minerałów i obornika.

Podejście biodynamiczne wyrosło na gruncie nurtu filozoficznego i ideowego zwanego antropozofią, zapoczątkowanego przez austriackiego myśliciela Rudolfa Steinera.



A więc ekologiczne uprawy to:

  • brak agrochemii (nawozów sztucznych i pestycydów),
  • brak genetycznych modyfikacji (GMO),
  • brak wyłącznie jednogatunkowych obszarów upraw,
  • szacunek wobec ludzi,zwierząt,bioróżnorodności i potrzeb Ziemi,
  • stosowanie naturalnych składników (kompost,obornik,nawozy zielone),



Ekologiczne hodowla zwierząt to:

  • brak antybiotyków,
  • brak hormonów wzrostu,
  • brak paszy z GMO,
  • zwierzęta karmione ekologiczną paszą,
  • zwierzęta przebywają na pastwiskach na świeżym powietrzu,


Ekologiczna żywność gwarantuje:

  • brak sztucznych konserwantów i stabilizatorów,
  • brak wzmacniaczy smaku i zapachu,
  • brak napromienienia jonizującego,
  • maksymalną ilość witamin i składników mineralnych oraz odżywczych,

Ekologiczna żywność dodatkowo:

  • jest zdrowa (ekologiczne produkty mają więcej przeciwutleniaczy,które pomagają dłużej zachować młodość i witalność),
  • jest smaczna (być może to właśnie smak natury,dzieciństwa,polskiej wsi lub może prawdziwy smak),
  • jest wartościowa,bo nie użyto do jej produkcji chemii,a rośliny muszą wytwarzać więcej związków obronnych dzięki czemu zawierają więcej wartościowych składników.


Naturalne kosmetyki i środki czystości to:

  • brak ropy naftowej,
  • brak emuglatorów i parabenów czyli sztucznych konserwantów,barwników i zapachów,
  • brak składników pochodzenia zwierzęcego,
  • łagodne dla skóry,
  • składniki ulegają szybkiej i całkowitej biodegradacji,


Potwierdza to certyfikat rolnictwa ekologicznego, który można rozpoznać po znajdującym się na etykiecie produktu znaku tzw. eko liścia (to logo produktów ekologicznych obowiązujące w Unii Europejskiej).





Żywność ekologiczna a żywność konwencjonalna czym się różnią?

Żywność z produkcji ekologicznej bez wątpienia różni się swym składem od żywności tzw. konwencjonalnej, która obecnie dominuje na rynku. Ten ostatni termin oznacza, że żywność pochodzi z rolnictwa i przetwórstwa masowego, opartego na syntetycznych środkach produkcji: nawozach mineralnych, pestycydach, regulatorach wzrostu, antybiotykach, dodatkach do żywności.

Udowodniono, że wiele syntetycznych pestycydów uszkadza pracę wewnętrznych organów organizmu, zakłóca odporność i działanie hormonów oraz układu rozrodczego.


Azotany i azotyny gromadzą się w roślinach wskutek nazwożenia mineralnego i powodują przy wysokich stężeniach groźną sinicę u niemowląt oraz po dłuższym okresie nowotwory układu pokarmowego i białaczki.


Antybiotyki systematycznie stosowane u zwierząt pozostają w mleku, jajach i w mięsie; przy częstym spożywaniu powodują one uodpornienie się organizmu na te związki i niemożność skutecznego leczenia infekcji, w tym np. zapalenia płuc.


Niektóre dodatki do żywności mają udowodniony negatywny wpływ na zdrowie, np. powszechnie stosowane czerwone i żółte barwniki oraz benzoesan sodu powodują nadpobudliwość u dzieci (ADHD), co skutkuje poważnymi trudnościami w nauce.


Wiele badań, zarówno polskich jak też zagranicznych, wykazało, że ekologiczne warzywa i owoce w porównaniu do surowców konwencjonalnych zawierają więcej suchej masy, a co za tym idzie, mniej wody, dlatego mają większą gęstość odżywczą. Oznacza to, że zjada się więcej wartościowych składników w takiej samej porcji posiłku, i w rezultacie szybciej można się nasycić.


Stwierdzono więcej witaminy C w ekologicznych ziemniakach, papryce, pomidorach, jabłkach, czarnych porzeczkach, a także wielu innych surowcach. W ekologicznej marchwi, papryce, pomidorach i dyni występuje więcej β karotenu.


Ponadto w warzywach i owocach produkowanych ekologicznie znajduje się więcej cukrów.


Nieliczne badania świadczą o znacznie wyższym stężeniu olejków eterycznych np. w mandarynkach (Włochy) czy ziołach (Polska).


Niezwykle istotne jest, że badania przeprowadzone w Polsce i za granicą wykazują we wszystkich warzywach i owocach z produkcji ekologicznej występowanie większej ilości silnych substancji przeciwnowotworowych (polifenoli) niż w ich odpowiednikach konwencjonalnych.


Kolejną pozytywną cechą tych surowców jest wyższa odporność na rozkład: lepiej się przechowują przez zimę, mniej i wolniej się psują. Ma to wymiar zarówno zdrowotny jak też ekonomiczny.


W ostatnich latach przeprowadzono w Europie sporo badań porównujących jakość mleka i mięsa z produkcji ekologicznej i konwencjonalnej. Wyniki wskazują, że mleko i mięso ekologiczne stanowią ważny element profilaktyki prozdrowotnej dla człowieka, gdyż zawierają więcej cennych witamin niż mleko konwencjonalne (β-karotenu, witaminy D i α-tokoferolu). Zawierają też więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych, hamujących rozwój miażdżycy, natomiast mniej szkodliwych nasyconych kwasów tłuszczowych.


Mięso zwierząt z chowu ekologicznego ma także niższą zawartość tłuszczu ogółem, a większą masę mięśni, co wynika z tego, że zwierzęta więcej się poruszają.


Co ciekawe, dzielenie żywności na tradycyjną i ekologiczną jest pewnego rodzaju nieporozumieniem, powszechnym błędem. Tak naprawdę, to właśnie żywność ekologiczna powinna być nazywana żywnością tradycyjną.




Czy każdy eko produkt jest zdrowy i zlecany jako zdrowa żywność?

Żywność ekologiczna oznaczana jest odpowiednimi certyfikatami, jej produkcja jest jasno określona. Pojęcie ekologiczny sprowadza się więc do stwierdzenia, czy dany produkt został wytworzony w ten a nie inny sposób. Żywność ekologiczna jest zdrowa w tym sensie, iż pozbawiona jest sztucznych, potencjalnie lub faktycznie toksycznych substancji.
Jednakże, istnieją produkty, które mogą powstawać w sposób ekologiczny, ale za w pełni zdrowe raczej się ich nie uzna. Mowa tu np. o białej mące czy białym pieczywie. Produkty te, ekologicznie wyprodukowane bądź nie, mają swoje właściwości. W tym przypadku będzie to np. wysoki indeks glikemiczny. Kupić można również ekologiczne słodycze. W nich jednak znajduje się cukier, którego należy w codziennej diecie unikać. Ekologiczne tłuste sery czy wędliny będą pozbawione konserwantów, ale zwierzęcy tłuszcz z nich pochodzący i tak nie pozostanie bez wpływu na np. poziom cholesterolu we krwi ich admiratora.

Z zamiennym używaniem pojęć zdrowy i ekologiczny należy więc uważać.

Nie każdy produkt ekologiczny możemy jadać bez obaw w dowolnych ilościach. Tak jak nie każdy produkt, który nie jest opatrzony certyfikatem świadczącym o ekologicznej metodzie jego produkcji, jest niezdrowy.



Ceny:

Wydajność produkcji ekologicznej, która wg większości badań jest o około 25 % niższa, zarówno w produkcji roślinnej jak też zwierzęcej. Wydajność w tym systemie jest bowiem naturalna, nienapędzana w sztuczny sposób syntetycznymi środkami. Obowiązuje tu zasada: ważna jest nie ilość, lecz jakość. Wpływa to na wyższe ceny produktów ekologicznych, co z kolei stanowi barierę dla wielu klientów i dla rozwoju rynku żywności ekologicznej.


Czy produkty bio są niezbędne i niezastąpione?

Bardzo niewiele jest do tej pory badań przeprowadzonych na ludziach, a te nieliczne oceniane są krytycznie z uwagi na braki metodyczne. Można jednak wyliczyć kilka dowiedzionych faktów. I tak, badania polskie i niemieckie wykazują, że styl życia związany z regularną konsumpcją żywności ekologicznej wpływa pozytywnie na samopoczucie i stan emocjonalny konsumentów. W Holandii dowiedziono, że regularne spożywanie ekologicznego mleka i produktów mlecznych przez kobiety karmiące zmniejsza liczbę przypadków alergii u niemowląt karmionych piersią.

Istnieją ponadto przesłanki, że ekstrakty z ekologicznych warzyw i owoców mogą skuteczniej chronić przed mutacjami genetycznymi i zmianami nowotworowymi niż ekstrakty konwencjonalne.

Ogromnie ważne jest także to, że zwierzęta z chowu ekologicznego wykazują mniej chorób metabolicznych, lepszą płodność i silniejszy układ odpornościowy niż zwierzęta z chowu konwencjonalnego.


Ale...Moim zdaniem nie należy aż tak faworyzować. Oczywiście dobrze jeśli można ciągle kupować takie artykuły,ale wiem też że niekiedy płaci się tylko za napis. Może i produkt ekologiczny jest czasem lepszy ale w dzisiejszych czasach nawet podczas uprawy czy hodowli w najlepszych warunkach,do powietrza czy gleby dostaną się związki niepożądane,a dzisiejsze warzywa czy owoce są mimo wszystko pozbawione wielu wartości odżywczych. Dzisiejszy świat jest tak zanieczyszczony że nawet najlepsze warunki nie będą tak jak były za czasów naszych dziadków czy pradziadków. Wiem też że zdrową i wartościową żywność można dostarczyć z wielu źródeł jak np. z własnych ogródków lub znajomych rolników i wcale nie muszą to być produkty oznaczone jako bio. A każdy wybór warzywa zamiast produktów z białej mąki jest krokiem w stronę zdrowia i bio stylu.



Nie tylko dla zdrowia ale i dla środowiska.

Ekologiczna produkcja żywności ma za zadanie nie tylko zachowanie naturalnych właściwości produktów spożywczych. Stosowane w niej metody są również korzystne dla środowiska, gdyż nie niszczą naturalnych ekosystemów, tj. nie obciążają ich poprzez toksyczne substancje, pochodzące np. ze sztucznych nawozów, przedostające się do gleby. Poza tym, w perspektywie społeczno ekonomicznej, popularność ekologicznej żywności ma pozytywny wpływ na rozwój gospodarstw rolnych czy związanych z nimi przedsiębiorstw, a więc i szeroko rozumianej wsi.



Co oprócz kupowania produktów z oznaczeniami bio można zrobić by być bardziej eko:


  ''Ekoszyk'' gdzie znaleźć można ciekawostki o stylu eko czy oznakowaniach na opakowaniach.




źródło:
http://www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,produkty-ekologicznie-zdrowsze-czy-tylko-drozsze.html
http://www.organicmarket.pl/centrum-wiedzy/zywnosc-ekologiczna















czwartek, 1 maja 2014

Spis ''domowych'' programów treningowych.Wstęp,informacje o autorach. (Beach Body).



Jako że jest już napisanych kilka spisów i recenzji danych programów treningowych tak jak np.Insanity,Jillian,ZWOW's,ale kilka osób o nie pytało więc postanowiłam zebrać je w jednym miejscu by nie pisać ponownie tego samego.



W cz.I znane programy oraz informacje o stronie BeachBody:


http://www.beachbody.com/


https://www.youtube.com/user/BeachbodyVideo


Strona gdzie dostępne są programy,opis w języku angielskim oraz trenerzy,którzy je prowadzą:


http://www.beachbody.com/category/fitness_programs/compare_fitness_programs.do




Można także wybrać program uwzględniając poszczególne partie/ rodzaj:
 
     
http://www.beachbody.com/category/fitness_programs/all-fitness-programs.do





(w linku obok trenera informacje o nim i o jego innych programach,
w nazwie programu link do strony z opisem w języku angielskim)



Tony Horton (klik,klik)
 

Shaun T (klik,klik

Chalene Johnson (klik)


 
Sagi Kalev (klik)
Body Beast®




Leonardo Carvalho (klik)
Brazil Butt Lift®




Dan Cohen i Rach Newsham:
LES MILLS COMBAT
LES MILLS PUMP




Dr. Mark Cheng (klik)
Tai Cheng™



 
Debbie Siebers (klik)
Slim in 6®
Slim Series






Odżywianie:

http://www.teambeachbody.com/eat-smart





Kalendarze kiedy jaki program należy wykonywać:

http://www.teambeachbody.com/get-fit/fitness-tools/workout-sheets




poniedziałek, 3 marca 2014

Ramiona,klatka,plecy wg. Setterki.



Układając tą rozpiskę kierowałam się aby :
  • 2ćwiczenia był na klatkę,
  • 2 na plecy,
  • 2 na biceps,
  • 2 na triceps,
  • do tego również naramienne. 
  • do tego starałam się dobierać mięśnie antagonistycznie.



    Rozpiętki :



      Pompki:




      Martwy Ciąg:



        Arnoldki:



            Uginanie ramion:





                Wyciskanie francuskie:




                    Pompki tricepsowe w podporze tyłem:




                        Wyciskanie sprzed głowy:



                          Unoszenie sztangielek w opadzie tułowia



                            • Robiłam 12powtórzeń w 3 seriach.
                            • Obciążenie dobierałam do siebie i zmieniałam w zależności od ćwiczenia. (Używałam 2butelki 2litrowe oraz hantle 2*5kg,czyli zależnie od ćwiczenia dokładałam lub odejmowałam obciążenie tak by wykonać pełne zakresy ruchu dokładnie.)


                            Chciałam zrobić GIFy z własnych zdjęć ale nie wiedziałam jak (dopiero niedawno odkryłam program którym można zrobić gify z filmiku więc przy kolejnych takich wpisach mam nadzieję że coś ''skleję'') a narazie wklejam zdjęcia z atlasu z którego korzystam. Mam nadzieję że wszystko jest jasne pokazane,jeśli jednak będą jakieś pytania chętnie na nie odpowiem:)




                            czwartek, 27 lutego 2014

                            Wzmocnienie organizmu,mniej chrób,lepsza odporność.


                            To, czy jest się podatnym na infekcje czy nie, zależy zarówno od odporności wrodzonej, jak i nabytej.

                            Wrodzoną, w postaci przeciwciał, otrzymuje się od matki jeszcze w życiu płodowym oraz wysysane jest wraz z jej mlekiem.

                            Potem odporność nabywa się już samemu, przechodząc kolejne infekcje.

                            Układ immunologiczny ma zdolność uczenia się: zapamiętuje raz pokonanego wroga, więc gdy spotka go ponownie, jest szansa, że go pokona.





                            Jak więc wzmocnić odporność?


                            Zdrowo się odżywiać.
                            Głód jest jednym z czynników zmniejszających odporność. Częste przeziębienia mogą więc być następstwem niewłaściwego odżywiania, np. zbyt restrykcyjnej diety, pozbawiającej organizm tych składników pokarmowych, które są potrzebne do właściwego funkcjonowania układu odpornościowego.


                            Ograniczyć mleko, cukier i tłuszcze.
                            Naturoterapeuci twierdzą, że spożywając nadmierne ilości mleka, białej mąki pszennej i białego cukru, ''zaflegmia'' się organizm, a to stwarza warunki do rozwoju drobnoustrojów. Zarazki wykorzystują śluz jako kryjówkę przed leukocytami, więc cały system immunologiczny nie działa tak, jak powinien.

                            Nadmiar cukru spowalnia pracę układu odpornościowego, a tłuszcze pochodzenia zwierzęcego podnoszą poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Im wyższy ich poziom, tym mniejsza zdolność białych krwinek do pochłaniania bakterii.


                            Wysypiać się.


                            Związek stresu ze zwiększoną podatnością na choroby jest niepodważalny. Badania dowiodły, że przedłużający się stres zmniejsza odporność na infekcje i choroby zapalne.

                            Dodatkowo w trudnych sytuacjach organizm wydziela tzw.hormony stresu. Gdy stan taki trwa długo, może to doprowadzić do uszkodzenia limfocytów T.

                            Poza tym, podczas stresu następuje wyrzut adrenaliny, co z jednej strony mobilizuje hormony zwiększające stan odporności (np. uwalniając ze szpiku do krwi większą ilość leukocytów), ale z drugiej powoduje skurcz części naczyń krwionośnych, co otwiera drogę infekcji.

                            Aby wzmocnić odporność należy znaleźć równowagę między pracą, aktywnym odpoczynkiem i nieprzerwanym nocnym snem.



                            Ruch.
                            Wśród wielu zalet ruchu można wymienić i tę usprawniającą krążenie krwi. Jeśli krążenie jest dobre, do tkanek dociera odpowiednia ilość tlenu i składników odżywczych i sprawnie usuwane są substancje toksyczne, a komórki układu odpornościowego nie muszą trwonić niepotrzebnie sił na oczyszczanie organizmu.

                            Jedna uwaga: nadmierny wysiłek fizyczny może zadziałać odwrotnie i osłabić system immunologiczny. Wydzielają się bowiem wtedy hormony, które zakłócają jego funkcjonowanie. Należy więc dobrać aktywność do swoich możliwości, ale za to regularnie. Najlepiej codziennie.



                            Przebywanie na słońcu.
                            Promienie słoneczne (nawet w zimie) dostarczają dawkę witaminy D,która ma pływ na układ odpornościowy.

                             


                            Hartowanie.
                            Można stosować naprzemienne natryski, cieplejsze i chłodniejsze pamiętając, by temperatura zimnej wody nie spadała poniżej 15˚C.





                            Pokarmy wzmacniające odporność:

                            Warzywa i owoce (minimum 0,5 kg,świeże,gotowane,jako sok,koktajl. Do wyboru) , które są znakomitym źródłem nie tylko witamin i mikroelementy które pomagają w wytwarzaniu białych krwinek walczących z bakteriami i wirusami,ale również flawonoidów i innych bioaktywnych związków wpływających na odporność.

                            • cytrusy: grejpfruty, cytryna,pomarańcze,
                            • brokuły,
                            • jabłka,
                            • papryka,
                            • kapusta (najlepiej kiszona),
                            • pomidory,
                            • natka pietruszki,
                            • awokado,
                            • kiwi,
                            • czarna porzeczka,
                            • maliny i sok malinowy,
                            • czosnek,cebula,
                            • imbir (najlepiej świeży)


                            Miód (nie należy jednak zalewać miodu gorącą (powyżej 40 st. C) wodą, bo zabije się wszystko, co w nim cenne.)


                            Zupy rozgrzewające (zimne potrawy osłabiają organizm schładzają żołądek, trzustkę, śledzionę, co utrudnia trawienie spożytego pokarmu i sprawia, że organizm nie jest w stanie przyswoić wszystkich niezbędnych w budowaniu odporności składników odżywczych).


                            Probiotyki (naturalne kultury bakterii) i produkty mleczne (kefir,jogurt,maślanka) mają wpływ na odporność.Bioaktywne peptydy zawarte w białkach serwatkowych mogą wspierać naturalne zdolności organizmu do radzenia sobie z intruzami. Szczególnie godne uwagi są jogurty zawierające dodatkowo probiotyczne bakterie.


                            Zielona herbata. Okazuje się, że substancje z grupy polifenoli, których źródłem jest napar z camellia sinensis, wykazują zdolność do zabijania wirusów wywołujących grypę. Jedna czy dwie filiżanki zielonej herbaty wypite w ciągu dnia mogą więc stanowić korzystne rozwiązanie w kontekście zmniejszania ryzyka wystąpienia choroby.


                            Tłuste ryby
                            morskie są nie tylko źródłem cennych kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3, których odpowiednia podaż sprzyja właściwemu funkcjonowaniu układu odpornościowego, ale także witaminy D, której zimą i wczesna wiosną po prostu brakuje.


                            Rośliny i zioła na przeziębienie : klik.


                            Witaminy na przeziębienie: klik.


                            Preparaty immunostymulujące : klik.



                            Domowe sposoby na odporność i wzmocnienie organizmu:

                            Syrop z czosnku i cytryny: 30 ząbków czosnku należy zetrzeć na tarce i zalać sokiem z 3 cytryn oraz 1 litrem przegotowanej zimnej wody. Syrop musi postać w ciemnym i chłodnym miejscu do 3 dni, po tym czasie będzie gotowy do picia.
                            Syrop z cebuli: pokrojoną cebulę trzeba wrzucić do słoika i zasypać cukrem. Po jakimś czasie wytrąci się sok, który nadaje się do leczenia przeziębienia.
                            Napar z lipy i czarnego bzu oraz dzikiej róży.
                            Ciepłe kąpiele.
                            Inhalacje ziołowe (np. z rumianku).
                            Domowe sposoby na ból gardła: klik.


                            Naturalne sposoby na przeziębienie.
                            Naturalna mikstura na przeziębienie z imbirem i cytryną.



                            Wy jak dbacie o swoją odporność? Może macie jakieś sprawdzone sposoby o których możecie napisać?

                            niedziela, 5 stycznia 2014

                            Historia i definicje dietetyki.

                                                    
                             
                             
                            Człowiek w sposobie żywienia przebył w swojej historii długą drogą:


                            Najpierw był jedynie zbieraczem pożywienia, odżywiając się głównie owocami, liśćmi, korzonkami, owadami, mięczakami oraz jajami ptaków i gadów.


                            Na przełomie pliocenu i plejstocenu człowiekowate rozpoczęły łowiecki tryb życia, zatem ich dieta wzbogaciła się w dziczyznę. Następnie plemiona zbieracko łowieckie posiadły umiejętność rozniecania ognia, co zwiększyło zarówno asortyment spożywanych produktów, jak również ich przyswajalność.


                            Następny etap to rozpoczęcie uprawy roli oraz rozwój hodowli zwierząt (10 tysięcy lat temu w Azji i Egipcie, a w Europie 5 tysięcy lat temu). Zapoczątkowało to rozwój licznych cywilizacji, np. chińskiej (uprawa ryżu), Morza Śródziemnego (uprawa pszenicy) czy cywilizacji Inków, Majów, Azteków (uprawa kukurydzy). Pomimo iż wszystkie współczesne uprawne rośliny i zwierzęta pochodzą od swoich dawnych przodków, to różnią się od nich znacznie


                            Ważną rolę w rozszerzaniu asortymentu dostępnych produktów żywnościowych odegrało przetwórstwo, którego początków należy szukać już w neolicie. Już wtedy stosowano suszenie, wędzenie czy solenie.


                            W latach trzydziestych XX wieku wyodrębniła się jako oddzielna dziedzina nauki: technologia żywności, co przyczyniło się do szybkiego rozwoju wszystkich gałęzi przetwórstwa surowców żywnościowych. Przetwórstwo, poza tym, że zwiększa asortyment dostępnych produktów spożywczych, to jednak powoduje, że często odbiegają one znacznie od surowca wyjściowego. Zaobserwować można, że ewolucja spożywanego przez człowieka pożywienia przechodziła od dominującego pożywienia roślinnego do przeważającego obecnie, zwłaszcza w krajach wysoko uprzemysłowionych, pożywienia mięsnego, jak również od pożywienia surowego do wysokoprzetworzonego.


                            Do końca lat 40:
                            W tym czasie diety nie były układane przez specjalistów. Obiecywały szybkie chudnięcie przy objadaniu się ulubionymi smakołykami. Diety były wysokobiałkowe i wysokotłuszczowe praktycznie bez węglowodanów.

                             
                            Lata 50:
                            W tym czasie rozsławiły się dwie diety: dieta dr Alfreda Penningktona, który twierdził, że można jadać dowolne ilości tłuszczu, z wyłączeniem węglowodanów - w myśl zasady "tłuszcz spali tłuszcz" i druga dieta Hollywood. Dieta hollywodzka stosowana przez E.Taylor, M. Monroe, pozwala zgubić 6 kilogramów w ciągu 18 dni. Dostarcza 650 kcal, bardzo dużo białka, mało tłuszczu i węglowodanów. Jej podstawą były grapefruity, jajka, steki i zielona sałata


                            Lata 60:
                            To dieta szybkiego spadku wagi dr Stilmana. Jest to dieta wysokobiałkowa i uboga w węglowodany. Pozwala na zjadanie nielimitowanych ilości jajek, mięsa, ryb. Zabronione są przetwory mleczne i mleko. Zalecane jest wypijanie 8 szklanek płynów dziennie. Rezultat: szybki spadek wagi spowodowany odwodnieniem. Z powodu braku węglowodanów dieta działa ketogenicznie. Przewidywany spadek wagi: 2,5-7 kg tygodniowo.


                            Lata 70:
                            Najmodniejszą dietą stała się dieta dr Atkinsa. Dieta ta zalecała nieograniczone spożycie białka i tłuszczów z wyłączeniem węglowodanów. Rezultat: spadek wagi do 10 kg. Wywoływała efekty uboczne w postaci osłabienia organizmu, arytmii serca, kwasicy ketonowej, nudności. W latach 70-tych pojawiły się po raz pierwszy substytuty posiłków, które zapoczątkowały erę diet płynnych i niskokalorycznych np. koktaile proteinowe Herbalife, Slim Fast.


                            Lata 80:
                            Przebojami są krótkie jednostronne diety: ryżowa, spaghetti, owocowe, warzywne o niskiej kaloryczności, do krótkiego stosowania.


                            Historia nauki o żywieniu:klik.



                                                                     


                            Dieta pochodzi z języka greckiego od słowa "diaitia". Oznacza ona sposób życia, a w szczególności sposób odżywiania się. W obecnych czasach definicja diety jest używana w stosunku do diet odchudzających.


                            Pojęcie dieta może przyjmować różne znaczenia, na przykład:

                            Dieta zwyczajowa (naturalna), określana jako żywienie, oznacza powszechny w danej społeczności sposób zaspokajania potrzeb pokarmowych, z wykorzystaniem fizycznie i ekonomicznie dostępnych środków żywnościowych (potraw, produktów),

                            Dieta alternatywna określa sposób żywienia, charakteryzujący się świadomą rezygnacją ze stosowania niektórych rodzajów pokarmów (np. produktów mięsnych wśród wegetarian) i metod przygotowania ich do spożycia,

                            Dieta lecznicza oznacza żywienie, w którym z przyczyn zdrowotnych dokonano celowej modyfikacji pod względem podaży jednego lub kilku składników odżywczych i /lub pod względem konsystencji, przymusowo eliminując z jadłospisu określone produkty i techniki kulinarne. W medycynie określenie „dieta” stosuje się bez określenia „lecznicza”,


                            Przedmiotem zainteresowania dietetyki jako nauki medycznej są:
                            • zasady żywienia człowieka zdrowego,
                            • zasady żywienia człowieka chorego,
                            • ocena stanu odżywienia,
                            • ocena wzajemnego wpływu farmakoterapii i żywienia,
                            • zapobieganie chorobom zależnym od żywienia,
                            • kontrolowanie jakości produktów żywnościowych i warunków ich przechowywania,
                            • biochemiczne podstawy żywienia,
                            • prowadzenie edukacji żywieniowej,
                            • psychologia żywienia,
                            • technologie gastronomiczne.

                             

                            Dietetyka jest nauką medyczną,o racjonalnym żywieniu człowieka chorego, jak i zdrowego łącząca wiedzę takich nauk jak:
                            • biologia,
                            • biochemia,
                            • fizjologia,
                            • patofizjologia,
                            • farmakologia,
                            • chemia żywności,
                            • psychologia,
                            • medycyna kliniczna,
                            • higiena,
                            • profilaktyka zdrowia,
                            • technologia żywności i techniki przyrządzania pożywienia.


                            Dzięki, wynikom tych badań możliwe jest wskazywanie zagrożeń wynikających z niewłaściwego odżywiania, weryfikacja dotychczasowych poglądów oraz określenie konkretnych zaleceń i diet najlepiej służących utrzymaniu zdrowia.




                            Ponadto dieta wskazuje na kilka istotnych pojęć które znajdziecie w moim wpisie klik





                            źródło: Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Fogra,
                            Anna Czajka,
                            J. Gawęcki, L. Hryniewiecki, Żywienie człowieka. Podstawy nauki o żywieniu, PWN, Warszawa 2005, s. 11-13,
                            J. Gawęcki, L. Hryniewiecki, Żywienie człowieka. Podstawy nauki o żywieniu, PWN, Warszawa 2005, s. 15-16. Tamże, s.16.


                            Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...