niedziela, 2 lutego 2014

Certyfikat.


Tuż przed samymi Świętami listonosz przyniósł mi przesyłkę na którą czekałam,a tym samym miałam cudowny prezent pod choinkę:) Co to takiego?

Świeżo wydrukowany,opakowany w folię certyfikat:






Może nie jest to coś imponującego,ale dla mnie jednak jest ważne,bo takimi małymi kroczkami mam nadzieję dokształcać się w tym co uwielbiam:) A po za tym marzył mi się taki kierunek studiów,lecz w pobliżu były drogie uczelnie dlatego takie kursy narazie muszą mi wystarczyć.

Do tego wiem,że robię to dla siebie,i mimo tego że ''studiuję'' a dokładniej uczęszczam na studium w całkiem innym kierunku to staram dokształcać się ,zgłębiać wiedzę,na temat tego co kocham,co mnie interesuje,a są to różne dziedziny, a ten certyfikat jest właśnie z tej dziedziny która jest dla mnie jedną z ważniejszych.

Chociaż kilku przeszkód na mojej drodze wciąż walczę i będę walczyć bo wiem że jest o co!:)


46 komentarzy:

  1. O rety, wymiotłaś z tym szpagatem! Ja po kilku miesiącach rozciągania jestem w porównaniu z Tobą w czarnej d....ziurze :P
    A selfie bardzo ładne :D Ode mnie rada na przyszłość - nie rób zdjęć pod światło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No aż tak to nie wymiotłam,fakt trochę przeczyściłam podłogę ale tylko trochę:D

      Może dlatego że ja od dziecka jakoś nawet rozciągnięta byłam:D

      Usuń
    2. Im wiecej biegam, tym poswiecam wiecej czasu na rozciaganie a efekty sa coraz dalsze od zamierzonych :) Takze gratuluje tych "francuzikow".
      A w kwestii certyfikatu - bardzo dobry pomysl - moze nawet zapozycze :) nie chodzi o kierunek ale o podejscie. Podoba mi sie :)

      Usuń
  2. Małymi krokami do przodu! Gratuluję certyfikatu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję certyfikatu! :) co do szpagatu, jakoś we wtorek umieszczę na blogu kolejny mix zdjęciowy, w którym właśnie będzie zdjęcia z moich szpagatowych poczynań, ale tak jak Maggie, jestem w porównaniu z Tobą w czarnej dziurze ;D brakuje mi spoooro, ale i tak to duży progres w porównaniu z tym, co było jeszcze w wakacje, nie byłam zbyt dobrze rozciągnięta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)

      Jestem bardzo ciekawa Twojego szpagatu:) Ważne że tak jak piszesz,jeśli postęp jest to bardzo dobrze:)

      Usuń
  4. Gratuluję certyfikatu, sama chętnie dokształciłabym się w tym kierunku ale mam tyle różnych dziedzin, które mnie interesują, że dietetykę zostawię sobie na później, póki co zasoby internetu i książki powinny mi wystarczyć w tym temacie (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)

      Ja miałam okazję więc nie mogłam jej nie wykorzystać:) Myślę jeszcze o kursach z innych dziedzin,ale zobaczymy jak wyjdzie:)

      Usuń
  5. gratulacje! :) zmotywowałaś mnie do popołudniowego rozciągania, a co! :D chciałabym kiedyś w końcu zrobić idealny szpagat.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo:) Ja jakoś o tym nie myślałam żeby zrobić szpagat, fakt że jako nastolatka robiłam szpagat i taki i taki,jednak teraz o tym zapomniałam a ten zrobiłam dla sprawdzenia:)

      Usuń
  6. Szpagat męski to największe przekleństwo, które za mną chodzi...ale go zrobię :D
    Gratulację certyfikatu, często mały krok jest początkiem!! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne że zrobisz,w to to akurat nie wątpię:)

      Właśnie tak,dziękuję:) :*

      Usuń
    2. Czyli jeśli mam wątpliwości dietetyczne mogę się do Ciebie zgłaszać tak? :-)

      Usuń
  7. Ogromne gratulacje! :) Zapracowałaś na to.

    A szpagat- kwestia czasu :)
    x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)

      Może tak,ale narazie szpagat to raczej dla sprawdzenia zrobiłam,ale kto wie może uda się taki jak tym Paniom wyżej:)

      Usuń
  8. super!! gratuluję tytułu dietetyka!! a szpagat już prawie... świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie taki tytuł jak po studiach jednak papier jest:) Mimo to nie ważne co na papierze,ważne co w głowie:)

      Usuń
  9. Ja też planuję zacząć coś od października. Ale podyplomówka na Uniwersytecie Przyrodniczym kosztuje 2100zł za semestr! Ceny powalają....No nic, poszukam dalej, albo zacznę grać w totka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego ja zdecydowałam się na kurs:) Może nie ma takiego tytułu jak po studiach,ale coś tam jest:) Ja np. wiedze i tak zdobywam sama i jeśli ktoś to uwielbia to taki papier jest tylko papierem,kształcić trzeba się cały czas:)

      Usuń
  10. Gratuluję:) i dziękuję - Twój post zmotywował mnie do działania - marzę również o dokształceniu się w pewnej dziedzinie i ciągle znajdowałam wymówki - brak czasu itp., czas wziąć się w garść i zero wykrętów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że dało Ci to ''kopa'' :) Trzymam więc kciuki:)

      Usuń
  11. Gratuluję certyfikatu ! :)
    A do szpagatu jeszcze trochę i będzie idealny :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje! Też bym chciała zrobić kilka "papierków" w kierunku moich obecnych pasji. Szpagatem wymiatasz. W ogóle jakie nogi! Ja też biorę się za szpagat, nie będę gorsza! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)

      Nic takiego,to tylko dla ''zabawy'':) Na zdjęciu może wydają się nawet nawet,w rzeczywistości jednak nie ma się czym zachwycać:D

      A rób rób,Twój tyłek i tak wymiata najbardziej:)

      Usuń
  13. Poradziłaś już sobie z liczeniem kaloryczności potraw? ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję certyfikatu i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję:) Również pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję certyfikatu i wyników rozciągania, zazdroszczę bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Do rozciągania się nie przygotowywałam,to był spontan:)

      Usuń
  17. Super jest Twój blog, właśnie czegoś takiego szukałem. Mam nadzieję, że nie będziesz robić problemów z tego powodu, że dodam Cię do mojej listy blogów, na których się wzoruję. Czekam na następne, ciekawe wpisy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi że przydaje się komuś to co piszę. Cieszę się:)

      Będzie mi bardzo miło:)

      Usuń
  18. Nie wiem co pierwsze mam gratulować. Gratuluję i tego i tego. Ja sobie stawiam wyzwanie, by się zacząć rozciągać do szpagatu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)

      Ja się nie przygotowywałam, Na spontan podczas rozciągania pomyślałam czy jeszcze pamiętam szpagat no i wyszło co wyszło:)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

Wszelkie opinie są bardzo pomocne w prowadzeniu bloga :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...