czwartek, 27 lutego 2014

Wzmocnienie organizmu,mniej chrób,lepsza odporność.


To, czy jest się podatnym na infekcje czy nie, zależy zarówno od odporności wrodzonej, jak i nabytej.

Wrodzoną, w postaci przeciwciał, otrzymuje się od matki jeszcze w życiu płodowym oraz wysysane jest wraz z jej mlekiem.

Potem odporność nabywa się już samemu, przechodząc kolejne infekcje.

Układ immunologiczny ma zdolność uczenia się: zapamiętuje raz pokonanego wroga, więc gdy spotka go ponownie, jest szansa, że go pokona.





Jak więc wzmocnić odporność?


Zdrowo się odżywiać.
Głód jest jednym z czynników zmniejszających odporność. Częste przeziębienia mogą więc być następstwem niewłaściwego odżywiania, np. zbyt restrykcyjnej diety, pozbawiającej organizm tych składników pokarmowych, które są potrzebne do właściwego funkcjonowania układu odpornościowego.


Ograniczyć mleko, cukier i tłuszcze.
Naturoterapeuci twierdzą, że spożywając nadmierne ilości mleka, białej mąki pszennej i białego cukru, ''zaflegmia'' się organizm, a to stwarza warunki do rozwoju drobnoustrojów. Zarazki wykorzystują śluz jako kryjówkę przed leukocytami, więc cały system immunologiczny nie działa tak, jak powinien.

Nadmiar cukru spowalnia pracę układu odpornościowego, a tłuszcze pochodzenia zwierzęcego podnoszą poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Im wyższy ich poziom, tym mniejsza zdolność białych krwinek do pochłaniania bakterii.


Wysypiać się.


Związek stresu ze zwiększoną podatnością na choroby jest niepodważalny. Badania dowiodły, że przedłużający się stres zmniejsza odporność na infekcje i choroby zapalne.

Dodatkowo w trudnych sytuacjach organizm wydziela tzw.hormony stresu. Gdy stan taki trwa długo, może to doprowadzić do uszkodzenia limfocytów T.

Poza tym, podczas stresu następuje wyrzut adrenaliny, co z jednej strony mobilizuje hormony zwiększające stan odporności (np. uwalniając ze szpiku do krwi większą ilość leukocytów), ale z drugiej powoduje skurcz części naczyń krwionośnych, co otwiera drogę infekcji.

Aby wzmocnić odporność należy znaleźć równowagę między pracą, aktywnym odpoczynkiem i nieprzerwanym nocnym snem.



Ruch.
Wśród wielu zalet ruchu można wymienić i tę usprawniającą krążenie krwi. Jeśli krążenie jest dobre, do tkanek dociera odpowiednia ilość tlenu i składników odżywczych i sprawnie usuwane są substancje toksyczne, a komórki układu odpornościowego nie muszą trwonić niepotrzebnie sił na oczyszczanie organizmu.

Jedna uwaga: nadmierny wysiłek fizyczny może zadziałać odwrotnie i osłabić system immunologiczny. Wydzielają się bowiem wtedy hormony, które zakłócają jego funkcjonowanie. Należy więc dobrać aktywność do swoich możliwości, ale za to regularnie. Najlepiej codziennie.



Przebywanie na słońcu.
Promienie słoneczne (nawet w zimie) dostarczają dawkę witaminy D,która ma pływ na układ odpornościowy.

 


Hartowanie.
Można stosować naprzemienne natryski, cieplejsze i chłodniejsze pamiętając, by temperatura zimnej wody nie spadała poniżej 15˚C.





Pokarmy wzmacniające odporność:

Warzywa i owoce (minimum 0,5 kg,świeże,gotowane,jako sok,koktajl. Do wyboru) , które są znakomitym źródłem nie tylko witamin i mikroelementy które pomagają w wytwarzaniu białych krwinek walczących z bakteriami i wirusami,ale również flawonoidów i innych bioaktywnych związków wpływających na odporność.

  • cytrusy: grejpfruty, cytryna,pomarańcze,
  • brokuły,
  • jabłka,
  • papryka,
  • kapusta (najlepiej kiszona),
  • pomidory,
  • natka pietruszki,
  • awokado,
  • kiwi,
  • czarna porzeczka,
  • maliny i sok malinowy,
  • czosnek,cebula,
  • imbir (najlepiej świeży)


Miód (nie należy jednak zalewać miodu gorącą (powyżej 40 st. C) wodą, bo zabije się wszystko, co w nim cenne.)


Zupy rozgrzewające (zimne potrawy osłabiają organizm schładzają żołądek, trzustkę, śledzionę, co utrudnia trawienie spożytego pokarmu i sprawia, że organizm nie jest w stanie przyswoić wszystkich niezbędnych w budowaniu odporności składników odżywczych).


Probiotyki (naturalne kultury bakterii) i produkty mleczne (kefir,jogurt,maślanka) mają wpływ na odporność.Bioaktywne peptydy zawarte w białkach serwatkowych mogą wspierać naturalne zdolności organizmu do radzenia sobie z intruzami. Szczególnie godne uwagi są jogurty zawierające dodatkowo probiotyczne bakterie.


Zielona herbata. Okazuje się, że substancje z grupy polifenoli, których źródłem jest napar z camellia sinensis, wykazują zdolność do zabijania wirusów wywołujących grypę. Jedna czy dwie filiżanki zielonej herbaty wypite w ciągu dnia mogą więc stanowić korzystne rozwiązanie w kontekście zmniejszania ryzyka wystąpienia choroby.


Tłuste ryby
morskie są nie tylko źródłem cennych kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3, których odpowiednia podaż sprzyja właściwemu funkcjonowaniu układu odpornościowego, ale także witaminy D, której zimą i wczesna wiosną po prostu brakuje.


Rośliny i zioła na przeziębienie : klik.


Witaminy na przeziębienie: klik.


Preparaty immunostymulujące : klik.



Domowe sposoby na odporność i wzmocnienie organizmu:

Syrop z czosnku i cytryny: 30 ząbków czosnku należy zetrzeć na tarce i zalać sokiem z 3 cytryn oraz 1 litrem przegotowanej zimnej wody. Syrop musi postać w ciemnym i chłodnym miejscu do 3 dni, po tym czasie będzie gotowy do picia.
Syrop z cebuli: pokrojoną cebulę trzeba wrzucić do słoika i zasypać cukrem. Po jakimś czasie wytrąci się sok, który nadaje się do leczenia przeziębienia.
Napar z lipy i czarnego bzu oraz dzikiej róży.
Ciepłe kąpiele.
Inhalacje ziołowe (np. z rumianku).
Domowe sposoby na ból gardła: klik.


Naturalne sposoby na przeziębienie.
Naturalna mikstura na przeziębienie z imbirem i cytryną.



Wy jak dbacie o swoją odporność? Może macie jakieś sprawdzone sposoby o których możecie napisać?

43 komentarze:

  1. ja się bardzo ciesze że słoneczko świeci bo bardzo mi go brakowało ostatnio:) kocham spać i gdybym mogła to bym nie wychodziła z łózka dopiero jak by mi odporność wzrosła;p;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak słoneczko już świeci coraz ładniej:) Więc okazja to częstszego wynurzania:)

      Usuń
  2. Z tymi tłuszczami zwierzęcymi i cholesterolem trochę poleciałaś moim zdaniem. Warto wspomnieć, że w mięsie jest również cynk, który wspomaga pracę układu immunologicznego, w okresie osłabienia warto go sobie nawet zasuplementować. Natomiast do naturoterapii dodałabym nalewkę czosnkową, która jest moim hitem już od kilku lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o wyeliminowanie mięsa (sama spożywam go dość sporo),ale o ograniczenie a przede wszystkim tych ''białych'' części. Mięso jest bardzo dobre,ma wiele zalet,pisałam o tym nawet wpis. Wiadomo też że jednej osobie będzie służyć bardziej mięso innej strączki we wzmacnianiu układu immunologicznego,dlatego to są tylko pośrednie wytyczne.

      No i ten punkt głównie odnosił się do eliminacji cukru oraz białej mąki a o mięsie to tylko wzmianka:)

      Usuń
    2. No dobrze, już dobrze, trochę jestem przewrażliwiona na tę antytłuszczową propagandę, a teraz jak drugi raz przeczytałam, to faktycznie ma nieco inny wydźwięk. Po prostu drażni mnie, jak ludzie powtarzają, że tyje się od kiełbasy, a żrą bułki z dżemem na śniadanie :D

      Nie wiem, czy to dobry czas już na pochwalenie się, ale mimo przedsesyjnego spadku odporności (czułam się słabiej), nie byłam chora całą zimę, a i opryszczka przestała wracać. Wszyscy ciągle na mnie smarkają i narzekają na choroby, a ja nic :D

      Usuń
    3. :) Ja także nie jestem za całkowitą eliminacją tego tłuszczy,szczególnie u kobiet gdzie odpowiada on za układ hormonalny. Mięsa spożywam go dość sporo,ale ostatnio pisałam że chciałam go trochę ograniczyć ze względu bardziej na urozmaicenie niż na unikanie tłuszczu:)


      Bardzo dobrze,oby tak dalej z Twoją odpornością:) A jak siłówka?:)

      Usuń
  3. Jak dbam? Dokładnie jak to opisałaś i nie choruję- czuję się znakomicie (oby jak najdłużej).
    O naturalnych metodach krążą różne mity: że nie pomagają, że dają słaby efekt i jak ktoś już jest chory to natura idzie w odstawkę i ludzie łapią za chemie. A to nie do końca tak jest...naturalne sposoby powinno się stosować codziennie, aby organizm zdobywał odporność. Ludzie przeważnie stosują ją jak czują początki choroby i się dziwią, że nie działa.
    Skoro nie dbało się przez dłuższy okres czasu o system immunologiczny to nawet chemii ciężko będzie się uporać z objawami i wtedy wchodzą antybiotyki, które dobrze, że zostały wymyślone- ale lekarze za często je przepisują, ponieważ nie znają żadnych innych metod. A ludzie są leniwi- wszystko w biegu, chcą rozwiązania już i natychmiast- nie edukują się, tylko wierzą w każde słowo lekarzy.
    Nie są nam przedstawione inne metody leczenia i ludzie żyją w niewiedzy. Początkowo lekarz mówi- witaminka C (która syntetyczna nie wchłania się całkowicie- tylko kilka procent), miód (który zalewamy wrzątkiem- zabijając cenne składniki) oraz cytrynka którą wrzucamy do gorącej herbatki. Jak to nie pomaga- antybiotyk lub jakieś chemiczne herbatki do picia, które tylko "maskują" objawy a nie leczą....

    Podsumowując moją chaotyczną wypowiedź ;> jeśli chcesz się leczyć naturalnymi środkami zacznij od teraz- w chwili jak jesteś zdrowy i ucz się o różnych sposobach zwalczania infekcji.
    Często jesteśmy nieświadomi ile toksyn mamy w organizmie i to one nas osłabiają- ale to już inny temat.

    Kilka miesięcy temu jak mój siostrzeniec chorował przynajmniej raz na miesiąc lekarka przynosiła coraz to nowsze antybiotyki i co najciekawsze stwierdziła, że tym razem przepisała "inteligentny" antybiotyk- czyli z mózgiem, który sam mysli...jak moja siostra zapytała co ma na myśli mówiąc inteligentny...to lekarka jej wytłumaczyła...że zabija złe a chroni i pomaga dobrym mikroorganizmom w naszym ciele...oczywiście antybiotyk nie zadziałał...a mój siostrzeniec wyglądał jak śmierć...:/// blady, wory pod oczami, wiecznie chory, słaby...cały czas na antybiotykach- wiek 8 lat...lekarka przychodziła prywatnie.

    Od kiery siostra stosuje naturalne metody, mój siostrzeniec powoli wychodzi z tego i nabiera odporności- choruje raz na pół roku...a nie co miesiąc...więc idzie to w dobrą stronę!!

    Dlatego nie wierzcie tak mocno w "naukę"- lekarze nie zawsze mają dobre intencje, oczywiście nie chcą nas zabić, ale często mają podpisaną umowę z firmą i od sprzedaży nalicza im sie premia i bonusy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie takie naturalne domowe sposoby sprawdzają się lepiej niż leki i wszelkie farmaceutyki. No i tak jak piszesz,i tak jak podkreśliłam że najlepiej zapobiegać niż leczyć. Już taki ząbek czosnku dziennie potrafi wzmocnić odporność dzięki czemu choróbsko się tak szybko nie czepia ,a nawet jeśli to lepiej je wyleczyć bo organizm ma siłę by walczyć:)

      Z toksynami i oczyszczaniem trochę ''wprawy'' mam:D Swego czasu zajmowałam się tym dogłębniej i stosowałam wiele metod,jedne były skuteczne drugie mniej,ale to już tak jak pisałam notka na kolejny wpis:)


      Nie wiem czemu lekarze są tak za antybiotykami,chyba tylko dlatego że mają z tego zysk tak jak mówisz w postaci podpisania umowy z daną firmą i otrzymaniu prowizji od recept. A wypisując je powinni od razu przypisać chociaż probiotyki które chociaż w części pomogą.

      Ale natura dała o wiele silniejsze metody działania na wzmocnienie organizmu więc czemu ich nie wykorzystać?:)

      Usuń
    2. Właśnie, czemu nie korzystają z tego ludzie? Bo chcą już teraz i natychmiast!! Żyją w biegu, złapie choroba- nie ma czasu na leczenie- przecież tyle obowiązków...albo są leniwi.
      Zauważyłam pewną rzecz, że ludzie zaczynają dbać o zdrowie jak są chorzy...

      Usuń
    3. Też to zauważyłam i to nie tylko jeśli chodzi o chorobę. Dostrzega się dopiero jak się straci lub jak się ''pali koło d***y''. Też czasem tak mam że się na czymś sparzę,ale staram się nad tym panować i zapobiegać takim sytuacjom:)

      Usuń
    4. Zupełnie się z Tobą Agnes zgadzam. Jednak czasem ludzie mają tak słabą odporność pomimo dbania o wszystko czym napisała Setterka i co wtedy? (patrz ja)

      Usuń
    5. Wtedy szukać innych sposobów naturalnych metod usuwania toksyn w organizmie, które w nas zalegają i osłabiają. A metod jest wiele, jedną polecam i widzę że to działa- bo ja sama byłam bardzo chorowitą osobą -->
      https://www.youtube.com/watch?v=j_VSuHUh3is
      https://www.youtube.com/watch?v=GbtOXIjlNhM

      Zanim jednak ktoś oceni czy to działa czy nie- niech spróbuje i niech sam się przekona. Oczywiście można stosować suplementy z apteki, a ja wybieram naturę :-)

      Usuń
    6. ostatnio trwają duże spory między rodzicami dzieci które chorują, dzieci mają wyniki badań idealne (W kierunku pasożytów też) a chorują i niewiadomo czemu.
      Mój pediatra (nowy) mówi,że 7 infekcji u przedszkolaka w okresie jesienno-zimowym to norma to jest to nabieranie odporności.
      Sory,ze ja tak o dzieciach ale,z racji tego,że mam córkę przedszkolankę to głównie na niej się skupiam, bo tak jak mi nie chorowała tak od września co miesiąc przynosi jakiś katar.
      Ja natomiast w tym sezonie (odpukać) nie chorowałam, chociaż od 2 dni jakoś tak dziwnie kręci mnie w nosie.

      A propo supli....jedna matka piszę:"moja córka dostaje witaminy w żelkach i choruje, dlaczego" no kurde sory,ale te żelki witaminowe to sam cukier a nie witaminy.

      Usuń
    7. aha ostatnio zaciekawiła mnie żywienie wg pór roku, dopiero wdrażam się w ten temat.

      Usuń
    8. Hurija: Tak czasem bywa że mimo stosowania różnych metod organizm jednak coś złapie,ale myślę że każdy znajdzie dla siebie taką metodę która będzie odpowiednia. Jednemu pomoże tylko czosnek a na drugiego cebula,czosnek i cytryna nie będą miały wpływu jednak mimo wszystko stawiam na naturę,tylko trzeba szukać :)


      Agnes: Muszę wypróbować to ssanie oleju,już czytałam o tym u Ciebie,też coś pisałam a jeszcze nie sprawdziłam,może akurat i dla mnie będzie dobre:) Z oczyszczanie organizmu i usuwaniem toksyn już trochę sposobów przetestowałam ale o tym w innym wpisie:)


      Agnieszka: Bo wiesz to jest taki wiek w którym dzieci ''przełączają'' się z odporności wrodzonej na nabytą dlatego są tak podatne na zarazki. Samo jako dziecko dość często chorowałam.
      No i ważne żeby właśnie już od młodych lat zapobiegać przed częstymi chorobami wpajając do organizmu metody zapobiegania z natury a nie faszerować je lekami. A te ''witaminy ''żelki to śmieszne są. Gdzie tam witaminy? Chyba tylko napis na opakowaniu:D

      Usuń
  4. Moje sposoby na wzmocnienie odporności. Wysypiać się i uprawiać aktywność fizyczną. I myć ręce, ale tego chyba nie muszę rozwijać. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i mycie rąk jest również bardzo istotne,niby wiadome a często zapominane:)

      Usuń
  5. Jak zwykle masa informacji :). Odkąd się więcej ruszam i zdrowo odżywiam, nie mam problemów ze zdrowiem. Co zimę choruję na zapalenie zatok, gdzie tylko antybiotyki mi pomagają. Tym razem udało mi się tego uniknąć. Dwa razy miałam tylko katar, który szybko zniknął po wygrzaniu się i...ćwiczeniach na siłowni :P. Także warto dbać o siebie, żeby potem się nie męczyć z przeziębieniami :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że się przydało:)

      Ja stosując m.in. powyższe metody też rzadziej łapie wirusy. Czasem się zdarzy fakt,ale zdecydowanie mniej i zdrowieje jakoś szybciej:)

      Usuń
  6. Oh, ja właśnie choruję. I choć stosuje prawie wszystkie te zasady to i tak mnie złapało. Moim dziwnym sposobem na chorobę jest pójście na basen! Nie wiem, mimo, że czasem kiepsko się czuje to ide (bo mam obowiązkowy), ale po nim zawsze czuje się lepiej i nawet gorączka mi przechodzi. Choć wiem, że to może być głupota... ale cóż poradzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie,bo każdy organizm jest inny i dlatego na każdego będzie działało co innego:)

      Usuń
  7. dbanie o odporność jest bardzo ważne :) w dzieciństwie mnóstwo chorowałam... na szczęście teraz prawie w ogóle, być może za sprawą zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej ;) miód zawsze mam w domu, a syrop u mnie się zawsze robiło z cebuli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzieciństwie i ja dość często chorowałam. Jednak teraz jest znacznie lepiej z moim układem immunologicznym (bynajmniej jak narazie:).

      Miód,czosnek cebula,cytryna to coś co chyba jest must have od przeziębienia:)

      Usuń
    2. i ja dołączam to chorujących :) od czasu kiedy zmieniłam styl życia to jestem zdrowa jak ryba :)

      Usuń
  8. ja jestem znana z ogromnej chorowitości już od małego :P przyznam, że kiedy 2 lata temu biegałam regularnie dzień w dzień, w zimę pierwszy raz w życiu byłam zdrowa cały czas! no ale teraz właśnie siedzę.. z chusteczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo że czasem się coś złapie,organizm nie jest ze stali,ale chodzi o to żeby jak najbardziej go wzmacniać i to środkami naturalnymi:)

      Usuń
  9. ojjj to mam nadzieję, że mimo odległości będziesz mogła jeszcze pozwiedzac pomorze :)

    przyda się taka garsc informacji bo ja akurat walczę z przeziębieniem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak,jod w powietrzu również jest bardzo dobry:)

      Cieszę się że się przyda i zdrówka dla Ciebie:)

      Usuń
  10. Mi chyba najbardziej odporność wzmocnił ruch, no ale nie wątpię też w efekt zdrowego odżywiania.. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że tak. Te dwie metody oraz naturalne wzmacniacze potrafią zdziałać cuda:)

      Usuń
  11. U mnie nie najgorzej z odpornością na szczęście:) Wybieram naturalne sposoby i aptekę omijam szerokim łukiem. Ruch i to co mam na talerzu załatwiają sprawę, do tego dużo imbiru:)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ciekawy post, sama interesuję się zdrową żywnością, ziółkami itp... okazuje się, że stosowanie takich metod jakie opisałaś może nas uchronic nawet przed rakiem :-)
    pozdrawiam!
    http://waytobeautyandhealth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Medycyna naturalna ma wszechstronne zastosowanie,fakt,a tutaj odniosłam się tylko do odporności.

      Wiadomo że co naturalne jest lepsze:)

      Usuń
  13. Bardzo fajnie to zebrałaś :) Dla mnie najważniejsze jest odpowiednie odżywianie się i wysypianie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)

      Racja,to dwa z najważniejszych elementów:)

      Usuń
  14. Co roku chorowałam styczeń-luty, a w tym roku nie. Może to że ćwiczyć zaczęłam, a może moje lepsze odżywianie. Na pewno to pomaga, a nie szkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny post, staram się wszystko mieć na uwadze:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przydatny wpis. Ja mam problemy z odpornością od dziecka. Ciągle coś lapie. Ale wydaje mi się, ze juz powoli z tego wyrastam. Ale i tak dwie infekcje zima i wiosna każdego roku to standard u mnie. Alergicy juz tak maja ;-) Bardzo dobrze, ze o tym piszesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja w dodatku piję codziennie letnią wodę z cytryna i miodem! -pyszotka!

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie dopadlo chorobsko... zamiast cwiczyc od 2 dni leze juz w lozku... Plan treningowy czeka a ja nie moge nic robic...

    http://beslimuk.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

Wszelkie opinie są bardzo pomocne w prowadzeniu bloga :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...