wtorek, 27 stycznia 2015

Porażka czy sukces? A jak myślisz?


Od czasu do czasu napisze kilka refleksji jakie przez ostatni czas przewijają się przez moją głowę ale wiele z nich zostaje moją dewizą życiową. Mam nadzieję że chociaż część z nich okaże się przydatna również dla Was.
Chciałabym aby notki o tym były krótkie,ale żebyś Ty znalazł dłuższą chwilę czasu na to by tak naprawdę je przemyśleć.

Jak wiele razy myślisz o tym co się przydarza w kategorii sukces/porażka?

Czy każde zdarzenie które jest odbierane jako negatywne rzeczywiście takim jest? W Twojej głowie może i tak,ale... dla wszechświata,dla kogoś kto czuwa wszystko co się zdarza zdarza się w jakimś celu.

Ale to czy odbierzesz porażkę jako problem zależy tylko od Ciebie.

Może wydawać Ci się że masz tyle kłód pod nogami,ale to od Ciebie zależy czy je przeskoczysz.

Ile energii zabiera Ci martwienie się?
Czy ''porażki'' które uznałeś kilka lat temu jako problem mają teraz znaczenie?
Czy nie wynikło z nich coś co ukształtowało Cię takim jakim jesteś?

Czy nie było to lekcją która pomogła zdać kolejny egzamin z życia?


Zatrzymaj się na chwilę.


I pomyśl czy obecny problem jest na tyle poważny by się nim przejmować?
Czy możesz go rozwiązać? Jeśli tak to jak?
A może warto puścić wszelkie parcie na upór i dać życiu płynąć?

Bo wiesz...są rzeczy o które warto walczyć,ale są też te, którymi nie warto zatruwać głowy,myśli i duszy.

Nie wierzysz? Też nie wierzyłam,ale musisz spróbować zrobić jedną rzecz:
Każdą porażkę traktować jak dar. Wszystko co przydarza Ci się w życiu odbierać jako znaki i lekcje. Myślami przeramować negatywne uczucia na pozytywne.

Uznaj to jako doświadczenie. Bardzo cenne doświadczenie, bo bolesne. A wszystko, co boli jest w jakiś sposób dla nas ważniejsze niż to, co nie boli wcale.
 

Nie chodzi o to, żeby się porażkami chwalić i katować. Chodzi o to, żeby nauczyć się z nich wyciągać wnioski.

Z sukcesów o wiele trudniej jest wyciągnąć wnioski. Sukces cieszy, upaja, usypia myślenie i czujność. Sukces jest trochę jak narkotyk albo alkohol prowadzi do euforii, nie do refleksji.

Porażka odwrotnie, jest doskonałym materiałem do spokojnych przemyśleń. Dlaczego się nie udało? Gdzie leżał błąd? Co zrobiłem źle? Co przeoczyłem? Czego nie dopilnowałem? Co zaniedbałem?


Choć wydaje się to proste i logiczne,nieraz okazuje się trudne,ale uwierz mi na słowo,że z czasem będzie dobrze. Wystarczy dać czasowi czas (tak to nie pomyłka), wystarczy dać czas sobie i wiedzieć że nic nie dzieje się bez przyczyny ,a jeśli zmienisz myślenie i negatywną dźwignię zastąpisz pozytywną to Twoje życie okaże się lepsze:)


I nie bój się. Nie ważne co zrobisz,co powiedzą,co pomyślą,co się stanie.Rób swoje nawet jeśli cały świat jest przeciwko.

Twój głos poprowadzi Cię tam gdzie trzeba.

Nie bój się czuć.

Nie bój się bólu,łez,złości,nie trzymaj się kurczowo szczęścia,nie płacz jeśli dobre chwile miną,bo przyjdą kolejne.

Nie bój się niczego,bo wiedz że jest ktoś kto jest z Tobą i tylko otwierając się na uczucia w każdej ich postaci doświadczysz piękna jakim jest życie w chwili obecnej,tu i teraz.

Nie śpiesz się. Masz całe życie. Całe życie by upadać i wstawać. Ale to od ciebie zależy czy wstaniesz z uśmiechem krocząc dalej.

Zaufaj sobie.

Żyj.


                                      

sobota, 17 stycznia 2015

Wywolanie miesiączki w sposób naturalny.


Co zrobić, gdy zatrzyma się miesiączka?

Niestety jednym ze skutków ubocznych złego odchudzania się, może być zanik miesiączki.
Choć najprostszym sposobem byłoby branie tabletek hormonalnych przepisywanych przez lekarzy w perspektywie czasu nie byłoby to dobrym wyjściem,bo jakby nie patrzeć hormony w postaci leku są obcym produktem dla organizmu i niekiedy mogą namieszać gorzej niż ich brak.

Co nie co o hormonach o organizmie pisałam już tutaj,ale w innym wpisie ukaże się jakie najważniejsze hormony odpowiadają za poszczególne funkcje i jak o nie dbać. Dziś jednak będzie o tym jak można zadziałać na kobiecy układ hormonalny by przywrócić miesiączkę w sposób zbliżony naturze. Napiszę o sposobach jakie znalazłam oraz o tym jak ja to zrobiłam. Oczywiście należy nastawić się i dać sobie czas bo może taka naturalna kuracja jest dłuższa ale bezpieczniejsza i dająca lepsze rezultaty długofalowe. Na jednych może zadziałać lżejsza ''kuracja'' jak np same zioła u innych gdzie zaburzenia są poważniejsze warto wprowadzić mocniejsze ''wspomagacze''.








Choć dieta nie jest jedynym skutkiem zatrzymania miesiączki a oprócz niej można także podejrzewać:

  • PCOS (zespół policystycznych jajników),
  • choroby jajników,
  • problemy ze strony tarczycy,
  • guz przysadki,
  • stres 

Dlatego przede wszystkim przed każdą kuracją należy wykonać badania oraz skonsultować się z lekarzem by nie działać i nie wprowadzać nic na własną rękę szczególnie gdy nie wiemy co dokładnie nam dolega. 

Czy jest to może za niski lub za wysoki estrogen lub progesteron,czy nie ma przeciwwskazań do stosowania ziół (bo nawet jeśli zioła są dobre i zdrowe to niektóre mieszanki nieumiejętnie dobrane mogą stworzyć niepożądane efekty. To nie są cudotwórcze ziółka które można zażywać dowolnie. Jak z każdą rzeczą wprowadzaną do organizmu tak i z nimi należy obchodzić się umiejętnie.)


Gdy będziesz już wiedzieć co może być przyczyną braku miesiączki zachęcam do zapoznania się z artykułami : 

 

Gdy już zapoznasz się z powyższą lekturę zapraszam na kilka sposobów które mogą okazać się pomocne w regulacji układu hormonalnego:

  • Zioła.100g koszyczków rumianku, korzenia biedrzeńca i liści melisy, po 50 g kwiatu malwy czarnej, ziela ruty, ziela macierzanki, ziela szanty, ziela dziurawca i 20g kwiatu nagietka. Wszystko dokładnie wymieszać, a następnie 1 łyżkę suszu zalać 1 szklanka wrzątku. Parzyć 30minut i wypić 1 szklankę naparu przed snem.

  • Castangus.


Oraz moje sposoby dzięki którym po ok. 2 latach braku miesiączki odzyskałam ją w sposób naturalny gdzie w pewnym momencie luteina nie dawała efektu a ja przygotowana byłam że zażywanie tabletek będzie nieuniknione:


  • Przeszłam na dietę zbilansowaną bez ucinania drastycznie któregokolwiek ze składnika odpowiednim z moim zapotrzebowaniem.

  • Stosowałam suplementy (kwas foliowy w postaci metafoliny od razu wchłanianej przez organizm,wit.D,olej kokosowy,kurkuma,krem z naturalnym progesteronem)

  • Zajęłam się głową (medytacje,psychika)

  • Aktywność nie ma maksa a w granicach rozsądku,

  • Podejście że jeśli okres się pojawi to ok,jeśli nie to nie.


Czyli przede wszystkim zaczęłam robić porządek z głową i dietą. Początkowo zaczęłam od d**y strony skupiając się na samym problemie próbując go wyeliminować (brak miesiączki,stosowanie luteiny) , a nie na jego przyczynie (ułożenie i porządek z głową i odżywianiem).

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Rodzaje diet/odżywiania: wstęp i Twoja ''Idealnie dopasowana dieta''.


Diety stosowane w celu poprawy kompozycji sylwetki bywają różne:
  • niskowęglowodanowe,
  • niskotłuszczowe,
  • mniej lub bardziej niskokaloryczne,
  • eliminacyjne,
  • rotacyjne, zgodne z grupą krwi,
  • kolorem oczu, fazą księżyca…

    W praktyce zazwyczaj oczekuje się od nich przede wszystkim tego by były skuteczne.

    Wraz z Waszymi pytaniami na blogu pojawiać się będą opisy diet/odżywiania i moje zdanie na ich temat. Jako że wiele wypróbowałam na sobie podzielę się spostrzeżeniami na ich temat (co polecam z danej diety a co odradzam).
    W zakładce ''zdrowe odżywianie'' znajdziesz wstępny projekt i planowane najbliższe opisy diet które co jakiś czas się tu pojawią.





    Z listy opisywanych przeze mnie diet można wybrać z każdej coś co nam odpowiada i stworzyć własną ''idealnie dopasowaną'' dietę,która będzie:  


    • indywidualnie dostosowana do Nas,naszych potrzeb,stanu zdrowia,psychiki,
    • zaspokajała potrzeby na witaminy,pierwiastki,substancje odżywcze,
    • uwzględnia metabolizm,typ metaboliczny,
    • uwzględnia typ sylwetki,
    • smakuje,
    • powinna być ułożona pod trening, który wykonujemy, gdyż w wielu przypadkach jest to klucz do sukcesu,
    • uwzględnia równowagę kwasowo zasadową,
    • uwzględnia obecność wolnych rodników,a tym samym wzbogacenie w antyoksydanty,
    • uwzględnia poziom stresu i umiejętność radzenia sobie nim,
    • zapewnia odpoczynek i sen,
    • bierze pod uwagę trawienie i jego stan (wydzielanie enzymów trzustkowych wpływających na trawienie,choroby,zjd,itp),
    • alergie,
    • nietolerancje pokarmowe,
    • układ hormonalny,
    • dając tym samym przyjemność i radość z jedzenia tego co się lubi i co nam służy.



      Jak ułożyć swoją idealnie dopasowaną dietę:

      -Analizując też wiele diet doszłam do wniosku że każda dieta opiera się na tym samym: racjonalnym jedzeniu a jeśli ma być odchudzająca to niewielkim obcięciu kalorii czyli MŻ w którym nie trzeba liczyć wszystkiego z kalkulatorem w ręku.


      -Wprowadź kilka zasad którymi będziesz się kierować. Niech będą to Twoje własne wybrane zasady,które uważasz że Ci się przydadzą i uwzględnią chociaż część z wyżej wymienionych czynników.


      -Słuchaj siebie i swojego organizmu.Organizm który jeśli nie jest zakłócony informacjami mediów i nie uległ ich nagonkom sam dobierze to co dla niego dobre,bo nawet najlepszy dietetyk nie ułoży Ci diety jeśli sam nie będziesz wiedzieć co dla Ciebie dobre.

      ''Człowiek zawsze przegra kierując się mózgiem w temacie odżywiania. To co potrzebujemy wie nasz żołądek i on powinien być słuchany.
      Twoje ciało mówi ci, czego potrzebuje.Ono wie że CHCE być zdrowe i mając moc samouzdrawiania samo nakieruje Cię na właściwe tory. Daj mu dojść do głosu. Po jakimś czasie będziesz tak przyzwyczajona do czystej diety, że nie będziesz miała ochoty na śmieciowe jedzenie. To po prostu kwestia nastawienia.''
      (Obliques)



      -Sprawdzaj na sobie co Ci służy,a co nie.
      Może nie służy Ci odstawienie niektórych produktów lub wręcz przeciwnie może jadasz coś co powinieneś odstawić bo Ci rzeczywiście szkodzi?

      Życie to ciągłe szukanie i nauka i co ważne to znaleźć ten złoty środek ale dla siebie i własnymi doświadczeniami,nie wzorowaniem się na kimś. Każdy organizm jest inny, przez co uleganie modzie na daną dietę niekoniecznie może pomóc i poprawić nasz stan.  
      Co służy jednemu drugiemu może szkodzić.



      -Jedyne czego należy unikać to diety głodówkowe,które prowadza m.in. do zaburzeń odżywiania,ortoreksji,problemów trawiennych,psychicznych,przetrenowania,zwolnienia metabolizmu.


      Bo bycie fit oznacza przede wszystkim bycie zdrowym i szczęśliwym,w równowadze między ciałem i umysłem.

      Najpierw pokochaj siebie, zaakceptuj swoje ciało, znajdź pasję, w której będziesz się realizować,popracuj nad psychiką, a dopiero potem pracuj nad ulepszeniem sylwetki. Tylko taka kolejność da rezultaty.

      Uprawiaj sport, odżywiaj się prawidłowo, dbaj o siebie, ale nie zamykaj się przy tym na świat. Wszystko jest przecież dla ludzi.

      Nie dostosowuj siebie do kalorii a kalorie do siebie.


      •  
      Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...