poniedziałek, 25 maja 2015

Co zabrać na siłownię i Savoir vivre.

O tym czy lepiej wybrać klub fitness czy domową siłownię pisałam tutaj: klik.Jeśli więc osoby które wybrały klub ,idą tam pierwszy raz to warto by zapoznały się z tym co warto zabrać ze sobą.


Co nie co wspominałam o tym już tu:klik. 
 
Ale dokładniejszy opis poniżej.



Rozpoznanie.

Należy zorientować się jakie fitness kluby w okolicy mają najatrakcyjniejszą ofertę pod względem oferty, sprzętu, estetyki i ceny.


Analiza.

Dobre kluby fitness zawierają sprzęt w którym można dokonać analizy:

zawartości wody w organizmie,
zawartości mięśni,
poziomu tkanki tłuszczowej, 

podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne.

Warto więc skorzystać z takich dobrodziejstw by móc obserwować postępy.

 


Co ze sobą zabrać:

Minimum dwa ręczniki (jeden zabieramy ze sobą na salę,kładąc i wycierając urządzenia których używamy by zadbać o higienę,a drugi wiadomo potrzebny będzie po prysznicu)

 

Woda lub napój izotoniczny (polecam wodę z cytryną i miodem),

 

Odtwarzacz mp3,

 

Pulsometr jeśli jest potrzebny.

 

Strój treningowy (powinien być wygodny przewiewny i z dobrego materiału takich jak bawełna poliester czy lycra które wchłaniają pot)

                                                      


''Do jogi czy pilatesu powinny to być ubrania luźniejsze, bądź lekko dopasowane sprzyjające aktywnemu relaksowi.

Do ćwiczeń aerobowych, bądź siłowych najlepsze będą stroje opinające, podtrzymujące mięśnie oraz wspomagające skurcze i rozkurcze poszczególnych partii mięśni.''


Wygodne buty (amortyzujące i stabilizacyjne), do wykonywania ćwiczeń siłowych polecam zwykłe trampki z płaską podeszwą.


Biustonosz sportowy,


T shirt,


Dres lub legginsy,


Klapki pod prysznic (by uniknąć infekcji stóp),


Rękawiczki zapobiegające odciskom.


Notatnik w którym można zapisać ilość serii,powtórzeń i ogólny progres treningu lub telefon który również może posłużyć jako notes.


Przekąskę po treningową.



Kosmetyki takie jak żel,szampon,gdy bierzemy prysznic po treningu,oraz inne niezbędne według własnych potrzeb.


Kobiety warto by zaopatrzyły się w gumki/spinki do włosów i szczotkę.



I oczywiście warto pamiętać o kulturze którą zabierać warto ze sobą wszędzie;)

 

Savoir vivre na siłowni:

http://www.womenshealth.pl/lekcja-zycia/Savoir-vivre-na-silowni,5562,1

http://www.albertkosmider.pl/2014/10/jak-zachowac-sie-pierwszy-raz-na-siowni.html

https://www.youtube.com/watch?v=AfNUNS6mYxY

24 komentarze:

  1. Z tym notatnikiem to trochę przesada. Dziwnie by to wyglądało xD Może jak kobieta to jeszcze by jakoś przeszło, ale taki facet, szczypior do tego okularki i notesik, ale była by beka :) Bardzo dobrze że jest wspomniane o ręczniku to bardzo ważna rzecz. Jedyne o czym zapomniałaś to entuzjazm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notatnik/telefon to tylko propozycja:) Ja osobiście wolę notować postępy więc coś do zapisania może się przydać:)

      Usuń
    2. U mnie na siłce nie widziałam jeszcze żadnej kobiety z notatnikiem, za to przy każdej wizycie trafi się 2-3 facetów. Więc to wcale nie brzmi tak abstrakcyjnie, Sansi Seeds :P

      Usuń
    3. @Sensi Seeds - Właśnie odwrotnie. Dla mnie było by mega dziwne jakby jakaś dziewczyna biegała z notatnikiem i coś tam sobie zapisywała. U facetów to całkiem normalne, że zapisują co ćwiczyli, ile serii, ile powtórzeń. Przynajmniej ja tak robie praktycznie co trening.

      Usuń
  2. Dwa ręczniki jak najbardziej, ale ten, który zabieramy na salę proponowałabym używac jedynie do wycierania potu z twarzy/rąk. Do dezynfekowania przyrządów do ćwiczeń służą jednorazowe ręczniki i płyny dezynfekujące. Używanie wiele razy naszego prywatnego ręcznika będzie rozsiewało bakterie niezależnie od tego, czy użyjemy płynu do dezynfekcji czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre spostrzeżenie,dziękuję za czujność:)

      Usuń
  3. Ja tam początkowo też nosiłam notatnik :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Póki co korzystam tylko z "mini" siłowni na wfie. Fajna sprawa, zupełnie coś innego niż ćwiczenia w domu, brak monotonii i czas szybciej leci. Marzy mi się już o stycznia wybrać na taką prawdziwą, dużą siłownię z pełnym wyposażeniem, ale nigdy nie mogę się zebrać.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno taka prawdziwa jest fajnym doświadczeniem i warto spróbować:) Może akurat Ci się spodoba i będziesz miała power żeby częściej się na nią zbierać;)

      Usuń
  5. wszystko wymieniłaś, nic nie trzeba dodawać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka rzeczy umknęło,ale ciesze się że czytelnicy czuwają i dodają coś od siebie:)

      Usuń
  6. Woda, może jakieś cukry proste no i ręcznik - podstawa higieny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te cukry proste to za niezbędne bym nie uważała:)

      Usuń
  7. Kiedyś zapomniałam ręcznika - to była istna katorga :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post! Muszę sobie gdzieś to wszystko wypisać, bo ja zawsze czegoś zapomnę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydrukować lub od razu pakować torbę:)

      Usuń
  9. Ja bym dodała jeszcze bieliznę na przebranie po treningu (tego najczęściej zapominam, choć na szczęście ostatnio mi się nie zdarza :P) i skarpetki na zmianę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo super że o tym napisałaś,gdzieś mi umknęło:)

      Usuń
  10. Pamiętam swoją PIERWSZĄ wizytę na siłce... ło matko ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Post na pewno przydatny dla każdej osoby, która po raz pierwszy się wybiera na siłownię i to savoir vive.. baaardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zawsze nosiłam telefon, bo miałam tam rozpiskę treningów. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

Wszelkie opinie są bardzo pomocne w prowadzeniu bloga :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...