sobota, 30 stycznia 2016

Problemy z trawieniem i skuteczne rozwiązania.


Dzisiejszy wpis jest kontynuacją wpisu poprzedniego.
Do tego warto zerknąć także do posta o jelitach gdzie kwestie trawienia także poruszałam : klik oraz do wpisu AW ''Nie jesteś tym co jesz, lecz tym, co przyswajasz''.



Problemy z trawieniem mogą dotyczyć każdego. Występują jako chwilowe trudności, lub jako problem towarzyszący po każdym posiłku. To właśnie dieta jest głównym czynnikiem wpływającym pozytywnie lub negatywnie na procesy trawienne. Polecam zerknąć: ''Gdy trawienie pójdzie w złą stronę''







Czynniki zaburzające trawienie:


  • Posiłki smażone, mocno przyprawione, ubogie w błonnik, 

  • Obciążanie układu trawiennego nadmiernym przejadaniem,

  • Spożywanie pokarmu szybko, połykając duże kęsy, pochłaniając przy okazji spore ilości powietrza (pokarm nie jest dokładnie rozdrobniony i nie jest zmieszany ze śliną,w której obecne są również enzymy trawienne, przez co trawiony jest gorzej i więcej nierozłożonych przez enzymy składników dostaje się do końcowych odcinków przewodu pokarmowego, gdzie rozkładane są przez bakterie czemu towarzyszy produkcja gazów.) 

  • Picie w czasie posiłku.


  • Spożywanie produktów wzdymających/FODMAPS m.in:gluten ,warzywa strączkowe, pozostałe warzywa jak kapusta,papryka,rzodkiewka,brokuły, kalarepa, brukselka, kalafior,kiszona,kapusta,cebula,nabiał, orzechy,

  • Owoce do posiłku (fruktoza nasila przebieg procesów fermentacyjnych w jelitach, którym towarzyszy nadprodukcja gazów)


  • Napoje gazowane same w sobie są źródłem „gazu”, a dodatkowo dostarczają cukrów, które sprzyjają procesom fermentacyjnym w jelitach.

  • Cukry proste, jak choćby słodycze i wyroby cukiernicze.

  • SIBO czyli przerost bakterii w jelitach


  • Niski poziom kwasu solnego w żołądku (1,2,3 oraz 4)



  • Nadmierne żucie gumy.


  • Leżenie lub spanie po posiłku ( pokarm nie jest odpowiednio strawiony, dlatego po jakimś czasie zostanie poddany procesowi fermentacji).


  • Nagła aktywność tuż po posiłku (po posiłku należy odczekać minimum 30minut przed nagłą aktywnością by ułatwić ''spokojne'' trawienie i wchłanianie substancji odżywczych.


  • Brak aktywności (Nic tak nie pobudza jelit do pracy jak regularne ćwiczenia, wykonywane codziennie minimum przez 15 minut, najlepiej przed jedzeniem. Również po posiłku (ale nie od razu), zamiast ucinać sobie drzemkę na kanapie warto się trochę poruszać, chociażby pospacerować. Jest to ważne, zwłaszcza wieczorem układając się do snu z pełnym żołądkiem, metabolizm zwalnia i trawienie pokarmu nie przebiega już tak jak powinno).


  • Uciskanie brzucha np.paskami. 





Oznaki złego trawienia:

  • Uczucie ciężkości,  
  • Wrzody,
  • Zgaga/refluks,
  • Wzdęcia,
  • Bóle,
  • Zaparcia ,
  • Biegunki (pomocne na biegunki:gotowana marchewka,jagody gotowane lub rozcierane,biały,rozgotowany ryż,czerstwe pieczywo lub sucharki)




Pomocne na trawienie :


  • Eliminacja drażniących produktów (wywołujących ból/wzdęcia/brak sytości), m.in:
zbóż, glutenu,
nabiału,
warzyw strączkowych,
warzyw psiankowatych (zawierają glikoalkaloidy drażniące barierę jelitową pogarszając stan zapalny i nieszczelne jelito),
pozostałe warzywa warto gotować,obierać,przecierać gdy problemem jest nadmiar błonnika,
orzechów i nasion (zawierających kwas fitynowy wiążący składniki mineralne i tworząc je niedostępnymi,ponadto pogarsza zburzenia wchłaniania i i niedożywienie),
niektórych owoców szczególnie te z dużą zawartością fruktozy (nietolerancja fruktozy),
niekiedy białka jaj,
kawa,ciemna czekolada,alkohol,
i przede wszystkim cukru,
warto też sprawdzić czy nie dolega nietolerancja histaminy. 

  • Jedzenie 3 posiłków dziennie (zamiast kilku małych)

  •  Nie przejadać się.

  • Zmniejszenie ilości Omega6 w diecie (działa zapalnie), zwiększenie Omega3 (działa przeciwzapalnie)

  • Zwiększenie produkcji kwasu solnego poprzez picie wody z cytryną na czczo i przed posiłkiem lub octu jabłkowego (2 łyżki na szklankę wody) lub naturalnego toniku na trawienie od Moniki.


  • Nie pić przed posiłkiem, w trakcie i zaraz po jego spożyciu. Płyny rozcieńczają soki żołądkowe. 

  • Dokładne,powolne jedzenie i przeżuwanie pokarmu (długie przeżuwanie jedzenia nie tylko pomaga w trawieniu i lepszemu wchłanianiu składników odżywczych, gdzie enzymy zawarte w ślinie rozpoczynają proces trawienia, ale także zapobiega przejadaniu, ponieważ potrzeba czasu aby do mózgu dotarł sygnał o tym, że jesteśmy najedzeni) 

  • Bez pośpiechu,skupiając się jedynie na posiłku.

  • Włączenie sfermentowanych produktów (kefir, kiszona kapusta, ogórki kiszone)


  • Minimum 8 godziny snu (reguluje hormony stresu)

  • Zarządzanie stresem (medytacja, joga, suplementy, hobby)

  • Zadbać o dobry stan jelit oraz włączenie probiotyku. Dobrym naturalnym probiotykiem są wspomniane już kiszona kapusta i ogórki kiszone. Osoby z SIBO powinny jednak uważać na probiotyki gdyż mogą nasilać objawy.

  • Pomocne może okazać się by nie łączyć białek z węglowodanami w jednym posiłku.




Zioła i produkty pomocne na trawienie:

mięta (zwiększa wydzielanie żółci,działa przeciwskurczowo, dzięki czemu ból związany z przejedzeniem i skurczami w obrębie przewodu pokarmowego, będzie słabiej odczuwalny),

kminek (działa wiatropędnie, eliminuje uczucie wzdęcia i ułatwia trawienie. Charakteryzuje się także działaniem rozkurczowym wobec przewodu pokarmowego),

rumianek (wspomaga trawienie, działa rozkurczająco,pobudza wydzielanie żółci oraz zapobiega nadmiernym procesom fermentacyjnym w jelitach),

melisa (zwiększa wydzielanie soku żołądkowego, „uspokaja” jelita),

mniszek lekarski (wspomaga pracę wątroby i detoksykację organizmu),

wodny wyciąg z aloesu (zwiększa wytwarzanie żółci, ale działa silnie przeczyszczająco),

koperek(stymuluje wydzielanie w żołądku i pęcherzyku żółciowym, łagodzi też wzdęcia),

pieprz czarny (stymuluje wydzielanie soku żołądkowego, zmniejsza wzdęcia i poprawia apetyt),

chili (dzięki kapsaicynie stymuluje wydzielanie śliny, soków żołądkowych, a także przyspiesza przemianę materii, wspomagając spalanie kalorii),

cynamon (wspomaga wydzielanie soków żołądkowych, reguluje też gospodarkę węglowodanową),

imbir (stymuluje sekrecję soków żołądkowych i żółci, przyspiesza detoksykację organizmu),

anyż (zwiększa wydzielanie soków żołądkowych, zmniejsza niestrawność i wzdęcia),

bazylia (rozluźnia jelita i sprzyja większemu wytwarzaniu soków żołądkowych),

cząber (łagodzi problemy jelitowe, a także wzmaga wydzielanie w żołądku, ma też właściwości przeciwrobacze (może być niezłym zamiennikiem pieprzu),

tymianek (stymuluje wydzielanie soku żołądkowego i łagodzi spastyczność układu pokarmowego),

oregano (łagodzi wzdęcia),

estragon (ma działanie żółciopędne, usprawnia wydzielanie w żołądku),

kolendra ,pietruszka (pobudzają wydzielanie śliny i soku żołądkowego),

pokrzywa,

siemię lniane,

surowy miód,


ostropest plamisty (wyciąg z tej rośliny chroni wątrobę i leczy jej uszkodzenia, regenerując komórki).




A do tego:

Masaż kolistymi ruchami zgodnie ze wskazówkami zegara,

Ciepłe okłady,

Masaż stóp (szczególnie pięt).

14 komentarzy:

  1. Przydatna wiedza, zwłaszcza, że z moim układem trawiennym coś ostatnio nie tak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz na priv co się dzieje,może coś zaradzimy :)

      Usuń
  2. u siebie zaobserwowalam problemy z trawieniem (w zasadzie reflux) po zielonej herbacie... mianowicie! ja geniusz! pije zawsze 3 x zielona herbate po posiłku... no nic dziwnego skoro rozrzedzam soku zoladkowe :D brawo - ja! Cholercia co poradzic jak zielona to moj nałóg!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zielona herbata wywołuje zgagę,więc też mimo że ją uwielbiam,to nie mogę zbytnio szaleć z jej piciem :/

      Usuń
    2. ja nie wiem co to zgaga... ? Nigdy nie miałam...

      Usuń
  3. Ja mam problemy trawienne odkąd pamiętam..gazy, wzdęcia(kolejność chyba odwrotna powinna być :D), ale wiem z jakiej winy i czego jeść nie powinnam..właśnie np. papryki..taka sałatka warzywna to zabójcza dla mnie po prostu jest :( Słodycze też wcinam, ale raz w tygodniu na ogół..i jak nawet pół łyżki herbaty słodzę to i tak mam balonowy brzuch..to uczucie pękających bąbelków kiedy jestem z kolegą w kinie..przesrane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pierwszy krok ku wyeliminowaniu tego problemu już zrobiłaś: słuchasz organizmu,wiesz co Ci szkodzi i na tym bazujesz! Brawo :)

      Usuń
  4. Bardzo mądry i konkretny art. Akurat u mnie w okresie masowania częściej atakują pewne dolegliwości żołądkowe... ale jedząc ok 5000 kcal ciężko aby wszystko szło jak trzeba :)
    Tak trzymaj! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,no Albercik w tym przypadku to nic dziwnego :D Ale na masie o tyle dobrze jest że jeśli jest duża pula energetyczna do wykorzystania to można postawić na produkty lekkostrawne które chociaż trochę niwelują te przykre objawy ze strony układu pokarmowego :)

      Dzięki Mistrzu! :)

      Usuń
  5. Info oczywiście dla mnie :D Te małe poprawki do diety, które konsultowałyśmy sprawiają, że mimo iż minął niecały tydzień dopiero, to czuję się jakoś lżej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Informuj mnie na bieżąco żebym wiedziała co i jak:)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

Wszelkie opinie są bardzo pomocne w prowadzeniu bloga :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...