poniedziałek, 22 lutego 2016

Nałogowo kompulsywne społeczeństwo

Na temat skrajności pisałam już w poście o zbytnim popadaniu w modę na bycie ''fit'', w ''wiedząc mniej lepiej śpisz'' ,w poście o ortoreksji oraz zaburzeniach odżywiania,a także w poście z kontynuacją opisu mojej historii po zaburzeniach,czyli  jak odnalazłam siebie,swoją drogę i dietę bez diety.

Dzisiejszy wpis jest wywołany wiadomością od jednej z czytelniczek i kolejny raz zasmuciło mnie jak nasze społeczeństwo robi się ślepym nałogowo, nawykowym tłumem, które traci samych siebie i gna w pogoni za..  

No właśnie za czym?

Najpierw gnamy za sukcesem i bogactwem co uzależnia nas od brania więcej i więcej.
Później jest smutek, że mamy to co chcemy, ale nie możemy sięgnąć jeszcze wyżej.
Później jest stres, który można rozładować na siłowni.
Później jest zmęczenie, gdy zbytnie rozładowywanie złości przeradza się w destrukcje samego siebie i zbytnim obciążeniu organizmu,
 

Następnie jest rozdarcie, bo zmęczeni nie mamy sił na nic, a emocje nadal w nas są więc następuje kolejny stres i wpędza w nas w nałóg jedzenia/picia/palenia/seksu.

Hmmm dobra,ale i te używki stają się nudne. Więc może druga osoba zapełni to czego szukamy?
Uzależniamy się więc od miłości,od drugiej osoby,ale i tu przychodzi czas, że nagle zostajemy sami,bo druga osoba postanowiła odejść.

Następuje pustka,bo jak to? Bez używki jest ciemność,nie mamy się o co zahaczyć.
Co teraz? Opcje się skończyły? Nie,coś na pewno jeszcze się znajdzie.

Może w miejsce tej pustki po miłości, zacząć zapełniać ją na nowo jakimś znanym nałogiem np. jedzeniem?
Albo nieee,codziennie katować się ćwiczeniami,najlepiej dwa razy dziennie,żeby nie było czasu myśleć o tym od czego uciekamy i tego co boli.

Mija jakiś czas i co się okazuje? Że jakoś chyba się cofasz,a może stoisz w miejscu?
  


 
Później jest frustracja, bo kolejna okazja, która miała dać ulgę staje się niszczycielem,więc idziemy do specjalisty.
Później uzależniamy się od jego pomocy, bo wydaje się ze sami nie damy rady.
No i w końcu jest totalnie rozbicie, bo nadal chcemy czegoś,ale nie wiemy czego i już nie ma gdzie uciec, bo wszystkie rozwiązania okazały się do dupy.



No i tak zataczasz kółeczko,stwarzasz złudne wrażenie że jest dobrze,ale na pewno?
Myślisz, że zataczając takie błędne koła jesteś władcą pierścienia? Przykro mi,ale nie.


Co zrobić? Choć sama szukam ciągle złotego środka to jednak wiem, że odrzucenie oporu,wsłuchanie się w siebie i zgoda z samym sobą jest pierwszą skuteczną możliwością.

Co jeszcze? Może w końcu przestać uciekać i zmierzyć się z tym czego się obawiasz?
Może wydaje się to straszne,bolesne i trudne,ale jeśli tego nie zrobisz teraz to, to co próbujesz stłumić będzie powracać jak piosenka, która ciągle gra w głowie.


Następna dobra dla Ciebie wiadomość to ta, że jeżeli z taką łatwością się nauczyłeś złych nawyków to z taką samą łatwością możesz się ich oduczyć.

Nawyki to bezwiedne, automatyczne zachowania, których wydaje się, że nie kontrolujemy,ale możesz mi uwierzyć na słowo,że wszystko co robisz jest jedynie Twoim wyborem i jedynie Twoja decyzja może coś zmienić.

Bo może być tak jak jest teraz,ale możesz też ruszyć do przodu by zmieniać swoje życie wprowadzając nawyki,które Ci służą,a nie niszczą.

 

I hej,zapamiętaj! Że goniąc za szczęściem możesz przegapić, że ono stoi obok Ciebie.
Goniąc za szczęściem ono ucieka jak motyl.
Usiądź więc czasami i poczekaj,gdy szarpania i opór nie przynoszą efektów... 

Bo co da Ci uciekanie do ''innego świata'' złudnych przyjemności skoro nie umiesz żyć w tym świecie który jest TERAZ?




piątek, 12 lutego 2016

Ćwiczyć na czczo?

Popularny problem : ćwiczyć na czczo czy nie? Fakty są takie, że trening na czczo nie musi być nieefektywny czy szkodliwy, choć liczyć się należy z tym, że w niektórych wypadkach może się taki okazać. Wszystko zależy od Twojego stanu zdrowia,diety oraz jakości regeneracji.

 


źródło



Kiedy polecam:
  • Jeśli nie masz problemów ze zdrowiem.
  • Gdy nie masz wysokiego poziomu kortyzolu.
  • Gdy nie ćwiczysz na czczo zbyt często,a np 3-4 razy w tygodniu.
  • Gdy czujesz, że możesz i nie odczuwasz z tego powodu dyskomfortu.
  • Jeśli wieczorem zjadłeś kolację zawierającą węglowodany (poranny trening nie jest wtedy na czczo, bo masz w organizmie zapas glikogenu, który zapewni dowóz energii)
  • Gdy po treningu na czczo uwzględnisz zbilansowany posiłek (węglowodany i białko ze szczególnym uwzględnieniem leucyny zawartych np. w mięsie, jajach, rybach, nabiale, odżywkach białkowych czy suplementach)
  • Gdy ćwiczenia te, to raczej HIIT trwające ok. 20-30 minut lub lekki trening siłowy o niskiej intensywności ( odradzam cardio,które za bardzo pobudzają nadnercza co skutkuje tym, że podnosi się kortyzol)
  • Gdy nie są to treningi zbyt obciążające OUN (ośrodkowy układ nerwowy)



Kiedy nie polecam:

  • Gdy czujesz że jesteś przetrenowany,masz słabą regenerację.
  • Gdy masz wysoki poziom kortyzolu.
  • Gdy masz problemu z tarczycą.
  • Gdy długi czas jesteś na redukcji wtedy treningi na czczo (szczególnie częste) są zbyt obciążające dla organizmu (redukcja+ zapewne low carb + treningi na czczo = armagedon w organizmie)
  • Gdy Twoja kolacje jest białkowo tłuszczowa (zatem rano siły na trening z braku glikogenu są dużo mniejsze)
  • Gdy Twój poziom bf jest bardzo niski.

środa, 10 lutego 2016

Fitness na co dzień. Spalaj przy okazji!

Czy wiesz,że oprócz treningu i diety liczy się też to co robisz podczas reszty dnia? 
Wyjaśnia to NEAT ,czyli kalorie spalane podczas codziennych czynności.
Dzięki temu można łatwo zadbać o figurę, wybierając proste opcje:chodzić na piechotę tam, gdzie moglibyśmy jechać, stać,kiedy moglibyśmy siedzieć, i poruszać się, gdy moglibyśmy tkwić nieruchomo.


Wiesz, że jeśli stoisz zamiast siedzieć spalasz 40kcal na godzinę?
Wydaje Ci się,że to mało? A policz teraz 3godziny dziennie stojąc ile da Ci spalonych kalorii tygodniowo? 600KCAL. Nadal mało?
Nie myśl tak powierzchownie,zauważ głębsze znaczenie ;)

 

Przykłady jak uprawiać ''fitness na co dzień'' :
 

  • Gdy oglądasz TV rób to na stojąco. Ogólnie wszystkie czynności, które wykonujesz staraj się robić na stojąco lub chodząc.

  • Rozmowa przez telefon? Zacznij chodzić! Podczas ruchu nie tylko spalasz kalorie,ale też dostarczasz tlenu do mózgu co wpływa na lepszą jakość rozmowy :)

  • Wstawaj co 45minut siedzenia przy biurku,aby ''rozprostować kości'',usprawnić krążenie i co najlepsze dzięki takim krótkim aktywnościom można znaczenie poprawić wrażliwość insulinową.

  • Skorzystaj z podanego kalendarza prostych czynności i baw się dobrze :)

źródło obrazka.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Chlorella a spirulina.



Dziś nietypowy krótki wpis,bo odsyłam Was do głównego źródła gdzie dowiecie się 
czym jest spirulina i chlorella,
jakie mają właściwości,
oraz czym się różnią:


http://www.spirulina.pl/algi/spirulina-platensis/algi-spirulina-i-chlorella-podobienstwa-i-roznice.html


czwartek, 4 lutego 2016

Dieta Vitalia. Moja opinia.



Jakiś czas temu,gdzieś w październiku, miałam okazję korzystać z usług znanego wszystkim serwisu Vitalia
Co prawda nie lubię takich narzucanych jadłospisów,ale poświęciłam się i wypróbowałam miesięczny abonament na sobie,by móc podzielić się opinią z Wami.
Od razu na wstępie napiszę,że o efektach po miesiącu nie bardzo mogę napis,bo spadła jedynie woda,która na początku zawsze leci jako pierwsza więc sumując było to jakieś -2kg.
Na wagę nie patrzę już od jakiegoś czasu,bo dla mnie najlepszym wyznacznikiem jest pomiar centymetrów,ale sprawdziłam to na potrzeby eksperymentu. 


A więc serwis wydaje się prosty i rzetelny. Dodatkowo ma wiele bajerów więc tym bardziej jest miły dla oka.
Jeśli chodzi natomiast o dietę, to może i jest ona urozmaicona i daje możliwości dostosowania ulubionych produktów pod własne preferencje smakowe,lecz gdy chodzi o dostosowanie jadłospisu do czynników zdrowotnych jak np PCOS,Insulinooporność, choroby tarczycy,choroby autoimmunologiczne itp to tutaj pojawia się pierwszy minus, bo dopasowanie to już tak kolorowe nie jest.



Drugi minus to to, że codziennie należy kupować inne produkty. Chociaż teraz wydaje mi się, że można wybrać opcje, aby posiłek przygotować na dwa razy w ciągu dnia lub na kilka dni taki sam,by produkty się nie zmarnowały i nie trzeba codziennie latać do sklepu.

 
Trzeci minus jak dla mnie to zbyt duża liczba węglowodanów i owoców, które ciągle powodowały u mnie łaknienie oraz za mała ilość białka.
Co zjadłam to za chwile znów byłam głodna.


Kolejny minus to brak wolności w wyborze jedzenia tego co wiem, że mi służy i tego co lubię. 
Jak już wspominałam wyżej nie wyobrażam sobie teraz jadać według narzuconego z góry schematu. Bo jak to? Mam ochotę na indyka,a w planie mam rybę? Na kolację organizm podpowiada mi, że chcę jajka,a ja mam jogurt na widok którego mnie mdli?

 
Przyznam, że umęczyłam się przy tym eksperymencie, bo nadal jestem i będę zwolenniczką po prostu zdrowych wyborów i słuchania własnego organizmu, który każdy z Nas ma inny i tym samym preferencje i potrzeby również są różnorakie.
Tak więc,jeśli ktoś dopiero zaczyna ze zdrowym odżywianiem to opcja diety Vitalii może być dobra na początek,ale pamiętaj, że ani dietetyk,ani nikt inny w internecie czy w realu nie powie Ci tego co powie Ci Twój własny organizm... Więc wybór należy do Ciebie.

poniedziałek, 1 lutego 2016

Cukier jak narkotyk. Co mają do tego opiaty?

Żeby lepiej zobrazować Ci co się dzieje przy próbach odstawienia cukru warto napisać o opioidach, które są środkiem uzależniającym i  ogłupiającym człowieka.Są one nie tylko w alkoholu czy narkotykach,ale i w cukrze który staję się legalną używką która niszczy tak samo jak obie poprzednie.

Opioidy do grupa substancji naturalnych, półsyntetycznych i syntetycznych, które działają agonistycznie (pobudzająco) na receptory opioidowe. 

  • Naturalne opioidy uzyskane z maku nazywane są opiatami. 
  • Główne opiaty to Morfina, Kodeina, Tebaina, Papaweryna. 
  • Półsyntetyczne opioidy to leki przeciwbólowe przepisane na receptę takie jak Dilaudid, Hydrocodone (Vicodin), Oxycontin (oksykodon). 
  • W pełni syntetyczne opioidy to: Fentanyl, Demerol, Methadone.

Uzależnienie od opiatów (opioidów) jest chorobą ośrodkowego układu nerwowego, która wynika z ciągłego stosowania opiatów (opioidów ). Wyraźne uczucie euforii wytwarzane przez opioidy prezentuje wysokie ryzyko rekreacyjnego wykorzystania przez wielu ludzi. Chęć zażycia opioidów zwłaszcza do uzyskania odczucia haju prowadzi do uzależnienia od opiatów .
Uzależnienie od opioidów jest poważnym problemem medycznym i społecznym. - See more at: http://www.heroindetoxeurope.com/pol/uzale%C5%BCnienie-od-opiat%C3%B3w#sthash.zR4doIaG.dpuf

Uzależnienie od opiatów (opioidów) jest chorobą ośrodkowego układu nerwowego, która wynika z ciągłego stosowania opiatów (opioidów ), aby podwyższać uczucie euforii inaczej tzw. haju,zmniejszyć percepcję na ból,odczuć senność oraz ciężkość kończyn co w dłuższym stosowaniu prowadzi do depresji oddechowej,wyższej temperatury ciała,suchości w ustach. Choć stan ten może trwać od kilku godzin gdzie człowiek nie funkcjonuje normalnie,to długoterminowo skutkuje to uzależnieniem,bo naturalne wytawrzanie endorfin w mózgu zostaje zastąpiąne dostarczaniem ich z zewnątrz,a następnie domaga się ich więcej i więcej...

Opioidy działają poprzez przyłączanie do receptorów opioidowych, które znajdują się głównie w ośrodkowym układzie nerwowym i przewodzie pokarmowym.Kiedyś opiaty wykorzystywane były na uśmierzanie bólu,dzisiaj,no cóż poniekąd też,ale nie takiego jak trzeba.  
Ludzie boją się bólu związanego z życiem codziennym więc szukają wszelkich rozwiązań w używkach i czymś co przyniesie im radość oraz odczucie pozornego szczęścia.



Najczęstsze objawy uzależnienia od opioidów są następujące:
Niekontrolowana chęć zażycia narkotyku i obsesyjne myśli o jego uzyskaniu i stosowaniu,
zmiany osobowości, 

pozbawienie emocjonalności,
chroniczne zmęczenie,
problemy finansowe,
słaba wydajność w pracy lub szkole,
zaniedbywanie obowiązków rodzinnych,
izolacja społeczna,
nerwowość, zmiany nastroju,
bezsenność,
bóle głowy,
zapominanie,
zmiana nawyków żywieniowych,
utrata masy ciała,
nudności,
obrzęk twarzy,
drżenie rąk. 




Nagłe zaprzestanie spożycia opiodu prowadzi do jeszcze innego traumatycznego stanu,czyli zespołu abstynencyjnego odstawienia alkoholu/narkotyku/cukru:
silny ''głód'' używki,
lęk, 
niepokój, 
pobudzenie, 
łzawienie,
ziewanie,
kichanie,
ślinotok, 
biegunka, 
uporczywy katar, 
nudności, 
wymioty, 
zawroty głowy, 
tachykardia, 
wzrost ciśnienia tętniczego, 
gorączka,
nudności i wymioty,
bóle stawów,mięśni i kości,
podwyższone ciśnienie,
zaburzenia snu,
zmiany nastroju,
odczuwanie na przemian zimna i gorąca, 
kurczowe bóle brzucha,



Polecam poczytać jeszcze coś o uzależniającym jak narkotyk cukrze w poniższych artykułach:


 

Jakie spustoszenia wytwarza cukier:


Co więc robić?

To wszystko wydaje się straszne? Nie. Starszne jest tkwienie w tym iluzorycznym stanie chwilowej euforii. 
I choć nie ma jednego sposobu takiego samego dla wszystkich to pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie że ma się problem i przyznanie się do niego.


Drugim krokiem powinien być detoks. Całkowite odstawienie używki! Nie ma że troszeczkę,nie ma że od jutra! Całkowicie out,koniec,basta! To jest pierwszy niezbędny krok bez którego żadne inne metody nie pomogą. To jedynie Twoja decyzja więc powiedz czy chcesz z tego wyjść? Polecam zapoznać się z ideą detoksu prowadzonego przez Cook It Lean.


Jeśli zrozumiałeś,to trzecim krokiem będzie podjęcie terapii,programu doradczego jeśli nałóg dotyczy zaburzeń odżywiania,alkoholu lub narkotyków.



Czwarty krok może być zastosowanie zdrowszych zamienników o których pisałam oraz zamiast cukru wybrać ksylitol czy erytrytol które nie podnoszą insuliny z racji niskiego IG. Polecam też akcję Agnes i Nesebskiej na bezbolesne usuwanie cukru klik and klik.


Piąty krok? To szukanie swojego sposobu na życie BEZ NAŁOGU.


I szósty krok to zadbanie o redukcje stresu oraz by się nie przetrenowywać szczególnie w okresie początkowego odstawienia.Zazwyczaj nałogi ciągną za sobą kompulsywne zachowania i autodestrukcje. 
Jak już pisałam opiaty działają źle na OUN (ośrodkowy układ nerwowy) wiec jeśli dodatkowo dowalisz do tego stres i przetrenowanie to twój układ nerwowy siadzie i zamiast wyjść z nałogu zaczniesz kręcić się kółko.








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...