wtorek, 14 czerwca 2016

Efekt plateau i jak przełamać stagnację.

Zastoje te są takim samym zjawiskiem jak magazynowanie tłuszczu u naszych przodków.W ten sposób organizm zaczyna się bronić i za wszelką cenę zachować jak największe zasoby tłuszczu. On nie wiem czy nastał trudny okres gdzie trzeba walczyć o przeżycie,czy akurat wprowadzasz dietę by wyglądać szałowo w nowej kiecce. 
Wspominałam już co nieco o tym we wpisie o efekcie jojo: klik.
  
Dlatego efekt plateau występuje w różnych etapach diety i jeśli przetrwamy ten okres, to nadal będziemy tracić wagę, ale bardzo duża część osób właśnie w tym momencie rezygnuje z diety. 


Jak to wygląda dokładniej,czyli rozbijmy etapy diet na części mniejsze: 
Etap 1: Przez pierwsze 3 dni diety tracimy 70% wody, 5% białka, 25% tłuszczu
Etap 2: Do 13 dnia diety tracimy 19% wody, 12% białka, 69% tłuszczu
Etap 3: Między 21 a 24 dniem diety tracimy 15% białka, 85% tłuszczu
Etap 4: Od 24 dnia diety tracimy 25% białka, 75% tłuszczu)

 

Jak już pisałam,efekt zastoju może nastąpić w każdym z tych etapów,jednak pociesze Cię i powiem że jeśli nie poddasz się teraz,to ruszysz dalej. Oto kilka sposób,które Ci w tym pomogą:
  • Przeczekaj robiąc dalej swoje, 
  • Zwiększ delikatnie aktywność fizyczną, 
  • Zredukuj o ok.10g ilość węglowodanów,
  • Zwiększ deficyt energetyczny przez co podkręcisz metabolizm,
  • Można zrobić to tzw. cheat mealem lub na ok. tydzień wejść na swój zerowy bilans energetyczny,szczególnie jeśli redukcja trwa 12 tygodni tydzień regeneracyjny będzie wręcz wskazany.
  • Kolejną opcją może być manipulacja makroskładnikami na przestrzeni tygodnia,o czym pisałam we wpisie o Carb Cycling (klik),
  • Gdy chodzi o trening warto przeplatać je z okresami trenowania z dużymi obciążeniami,a tymi kiedy używa się obciążenia mniejszego,
  • A także pokombinować z obciążeniem,seriami,powtórzeniami,ćwiczeniami,metodami (piramida,hybrydy,dropsety,super serie itp) bo ciało nie lubi monotonii i szybko się przyzwyczaja do danego sposobu żywienia/ treningu.





sobota, 11 czerwca 2016

W żuchwie masz wiele złości.


Co ma żuchwa do złości? A no więcej niż piernik do wiatraka.
Czy widzisz, że twoja żuchwa ciągle pracuje?
To oznaka niewyrażonych emocji,złości,lęku czy strachu.

Dziwne? Może,ale wiedz,że to właśnie tutaj mieści się kilka ze skutków skrytych przez Ciebie uczuć. Tak mówią mistrzowie wschodu,ale i nasi obecni psychologowie,zaczynają widzieć powiązanie.
Odruch ciągłego poruszania szczęką i niepozorne ''żucie'' to nic innego jak  odwracanie uwagi od problemu lub wyrażenie nieprzyjemnych emocji.To dosłowne,zagryzanie problemu.
Stąd palacze palą, jedzenioholicy jedzą ,a paple gadają ;)


Aby odzwyczaić się od ciągłego ruszania jadaczką warto robić to małymi krokami.
  • Najpierw niekorzystne produkty, którymi zapychasz buzię zamień na marchewkę,seler lub coś podobnie twardego.
  • Następnie nie bój się otworzyć i krzyczeć,płakać,śmiać się.
  • Daj upust emocjom kiedykolwiek je czujesz. Nie ważne jakie one są. Po prostu daj im wyjść.
  • Po czasie obserwuj kiedy ponownie występuj nawyk ''żucia'' i sprawdź jaka emocja za tym stoi?
  • Po czasie dojdziesz do tego, że panowanie nad sobą stanie się łatwiejsze,a potrzeba aby ciągle ''mieć coś w ustach'' zniknie samoczynnie :)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...